
Do naszej redakcji docierają informacje o gangsterskich porachunkach, do jakich doszło w Elblągu. Policja nie zdradza na razie żadnych informacji, odsyłając do prokuratury. Na szczegóły z prokuratury również czekamy. Nieoficjalnie wiemy, że kilku napastników zakatowało na śmierć, przy pomocy przedmiotów przypominających maczety, około 40-letniego mężczyznę.
Do makabrycznego zdarzenia doszło w środę w biały dzień na ul. Dąbrowskiego, na terenie oddalonym od najbliższych osiedli, blisko dawnego poligonu. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że do kierowcy toyoty, który tam się zatrzymał, podjechało auto z kilkoma mężczyznami. Wrzucili do środka auta gaz, wyjęli przedmioty przypominające maczety i zakatowali nimi około 40-letniego mężczyznę, który zmarł po przewiezieniu do szpitala.
Policja nie zdradza na razie żadnych informacji na ten temat, odsyłając do prokuratury. Na szczegóły z prokuratury również czekamy. Z naszych informacji wynika, że ofiara to około 40-letni mieszkaniec Elbląga, który kilka miesięcy temu wyszedł z więzienia. Był bardzo dobrze znany organom ścigania. Wiele wskazuje na to, że powodem ataku na niego były gangsterskie porachunki.
Nie wiemy, czy sprawcy zostali już zatrzymani przez policję.
Do tematu wrócimy.