Luksusowa posiadłość, publiczne pieniądze, zarzutów brak

- Nikomu z zarządzających Fundacją Dumni z Elblągu nie przedstawiono zarzutów – poinformowała nas Aneta Góźdź, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Nie jest to jednak ostateczna decyzja prokuratury. Po niemal 4 latach od przyznania publicznych pieniędzy Fundacji Dumni z Elbląga, za którą kupiła ona luksusową posiadłość w Karczowiskach Górnych, sprawa nie znalazła jeszcze swojego finału w organach ścigania.
O sprawie rządowej dotacji dla Fundacji Dumni z Elbląga pisaliśmy na naszych łamach wielokrotnie. To jedna z tych organizacji, które dostały pieniądze od Ministerstwa Edukacji Narodowej, którym kierował Przemysław Czarnek, na zakup nieruchomości w programie nazwanym w mediach "Willa plus" w 2022 roku. 2,2 mln Fundacja przeznaczyła na kupno luksusowej posiadłości w Karczowiskach Górnych, miała tam stworzyć Centrum Edukacyjne. Dwie kontrole parlamentarzystów: posłanki Moniki Falej oraz senatora Jerzego Wisły wykazały wiele nieprawidłowości w działalności Fundacji. O nich również pisaliśmy kilkakrotnie.
Po niemal czterech latach od tamtych wydarzeń sprawa nie znalazła swojego finału. Na początku br. Prokuratura Okręgowa w Radomiu prowadziła czynności w elbląskim wątku sprawy nazywanej Willa Plus, przesłuchiwano świadków w tej sprawie. Pisaliśmy o tym w marcu br. Jaki jest finał tych czynności? Na razie żaden. Radomska prokuratura nie postawiła dotychczas nikomu zarzutów w tej sprawie. Jak podkreśla jej rzeczniczka, śledztwo trwa.
- W tym zakresie prokurator zgromadził obszerny materiał dowodowy, który jest obecnie poddawany analizie pod kątem decyzji co do dalszego kierunku śledztwa w zakresie tej konkretnej Fundacji. Na chwile obecną nikomu z osób zarządzających Fundacją Dumni z Elbląga nie przedstawiono zarzutów – informuje Aneta Góźdź, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
Dodajmy jeszcze, że dawna Fundacja Dumni z Elbląga "działa" obecnie w Karczowiskach pod nazwą Dom Otwartego Serca, zajmując się (jak czytamy na oficjalnej ich stronie) „permakulturą ogrodu i duszy, kolektywnym gospodarstwem agroleśnym, kąpielami leśnymi, zdrowymi relacjami, szczęśliwym życiem”.
W tym miejscu przypomnijmy, jakim celom miała służyć otrzymana przez Fundację dotacja. Zgodnie z założeniami konkursu Ministerstwa Edukacji i Nauki „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania” (nazwanego potocznie „willą plus”), pieniądze mogły być wydane na zakup, remont, adaptację lub wyposażenie nieruchomości, które miały służyć organizacjom pozarządowym do prowadzenia działalności edukacyjnej, wychowawczej i wspierania systemu oświaty.
Czekamy na finał śledztwa w tej sprawie.