Zuchwały skok na złoto u jubilera. Sprawa trafiła do sądu

To była głośna sprawa w Elblągu. W kwietniu 2025 roku doszło do włamania do jubilera w centrum handlowym E.Leclerc, skąd skradziono precjoza za prawie 7 mln złotych. Prokuratura skierowała właśnie akt oskarżenia przeciwko oskarżonemu o ten czyn 48-letniemu mężczyźnie.
Do kradzieży z włamaniem doszło 20 kwietnia 2025 roku. 48-letni Sebastian S. jest oskarżony o włamanie do Centrum Handlowego E. Leclerc i znajdującego się wówczas w środku sklepu jubilerskiego i kradzieży sztabek złota, złotych monet i wyrobów jubilerskich o łącznej wartości prawie 7 mln zł.
- Po uprzednim przełamaniu zabezpieczeń , w tym wyłamaniu drzwi wejściowych od strony pawilonu ogrodniczego, dostał się do wnętrza centrum a następnie poprzez wybicie szyb, do wnętrza salonu, skąd dokonał zaboru w celu przywłaszczenia mienia w postaci sztabek złota , złotych monet i wyrobów jubilerskich łącznej wartości nie mniejszej niż 6.765.593,- zł – stanowiącej mienie o wartości większej niż pięciokrotność kwoty określającej mienie wielkiej wartości, a nadto czynu tego dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa tj. w ciągu 5 lat po odbyciu kary co najmniej 6 miesięcy pozbawienia wolności za umyślne przestępstwo podobne – informuje Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Sebastian S. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa i odmówił składania zeznań w tej sprawie. Od 29 kwietnia 2025 roku przebywa w areszcie.
- Przestępstwo kradzieży z włamaniem , z art. 279 § 1 kk , zagrożone jest karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat . W niniejszej sprawie, z uwagi na wartość mienia, które zostało skradzione – kwota przekraczająca pięciokrotność kwoty określającej mienie wielkiej wartości (1 mln zł – red) zagrożenie karą za to przestępstwo ulega zmianie . Zgodnie z art. 294 § 3 kk – kradzież mienia takiej wartości, zagrożona jest karą od 3 do 20 lat pozbawienia wolności – wyjaśnia prokurator.
Dodajmy, że po włamaniu, gdy wychodził z łupem, sprawca został spłoszony przez pracownika ochrony, który próbował go zatrzymać. W trakcie ucieczki odrzucił plecak, w którym znajdowała się skradziona biżuteria. 48-latka udało się policjantom zatrzymać dwa tygodnie później w... Opolu.