Teraz ja - Ach, te światła na Ogólnej
Sprawa dotyczy sygnalizacji świetlnej na ul. Ogólnej, między ul. Legionów, a Fromborską. Konkretnie – jednego sygnalizatora umieszczonego zaraz za przystankiem autobusowym w stronę Fromborskiej.
Problem jest tego typu, iż jadąc od Legionów, skręcam w prawo w Ogólną i napotykam sygnalizator, który ma za zadanie dać możliwość wyjazdu z pętli. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby, gdy ja czekam na czerwonym, wyjeżdżał stamtąd jakiś pojazd.
Zdaję sobie również sprawę z tego, że nie można tego sygnalizatora zlikwidować, może jednak warto by było ustawić. Skrócić czas oczekiwania, jednocześnie skracając długość palenia się światła zielonego dla wyjeżdżających z pętli. Dość długo to analizowałem i stwierdzam, że nie stanowiłoby to większego problemu.
Jestem osobą, która stara się przestrzegać przepisów, nie zdarzyło mi się przejechać nigdy na czerwonym świetle nawet w tym miejscu – co jest tam dość popularne. Zaskoczeniem dla mnie był dziś autobus komunikacji miejskiej, który zlekceważył czerwone światło.
Jeśli chodzi o całokształt ustawienia sygnalizacji na skrzyżowaniu Fromborskiej i Ogólnej oraz Legionów i Ogólnej, nawet dla pieszych, to tam jest chyba coś nie tak. Zakaz zawracania na skrzyżowaniu: w jedna stronę – mogę się z nim zgodzić, ale w druga stronę jest bez sensu. Przykładowo, jadę sobie od ulicy Konopnickiej do sklepu Lidl, więc muszę jechać na to nieszczęsne skrzyżowanie i wjechać w uliczkę osiedlową lub skorzystać z pętli, co powoduje, że tracę czas, bo tam też jest sygnalizator, i to nie jeden, ale dwa. Sądzę, że na pewno dałoby się zgrać możliwość zawracania z tramwajami, nie tracąc statusu świateł bezkolizyjnych.
Zdaję sobie również sprawę z tego, że nie można tego sygnalizatora zlikwidować, może jednak warto by było ustawić. Skrócić czas oczekiwania, jednocześnie skracając długość palenia się światła zielonego dla wyjeżdżających z pętli. Dość długo to analizowałem i stwierdzam, że nie stanowiłoby to większego problemu.
Jestem osobą, która stara się przestrzegać przepisów, nie zdarzyło mi się przejechać nigdy na czerwonym świetle nawet w tym miejscu – co jest tam dość popularne. Zaskoczeniem dla mnie był dziś autobus komunikacji miejskiej, który zlekceważył czerwone światło.
Jeśli chodzi o całokształt ustawienia sygnalizacji na skrzyżowaniu Fromborskiej i Ogólnej oraz Legionów i Ogólnej, nawet dla pieszych, to tam jest chyba coś nie tak. Zakaz zawracania na skrzyżowaniu: w jedna stronę – mogę się z nim zgodzić, ale w druga stronę jest bez sensu. Przykładowo, jadę sobie od ulicy Konopnickiej do sklepu Lidl, więc muszę jechać na to nieszczęsne skrzyżowanie i wjechać w uliczkę osiedlową lub skorzystać z pętli, co powoduje, że tracę czas, bo tam też jest sygnalizator, i to nie jeden, ale dwa. Sądzę, że na pewno dałoby się zgrać możliwość zawracania z tramwajami, nie tracąc statusu świateł bezkolizyjnych.