Gala „Broadwayu”

Nie ma górnej granicy wieku, która przekreślałaby podjęcie nauki tańca. To nie wyścigi o medalowe miejsca, ale po prostu świetna forma spędzenia czasu, odkrycia swojego nowego oblicza, a także sposób nabycia niezłej kondycji. Do tego przekonują właściciele Szkoły Tańca „Broadway”, która podsumowała rok szkolny. Z tej okazji w Teatrze im. Aleksandra Sewruka „Broadway” zaprezentował popisy swoich uczniów. Zobacz fotoreportaż.
Podczas niedzielnej (20 czerwca) gali na scenie pojawił się przekrój grup funkcjonujących pod szyldem szkoły „Broadway”. Ewa Kalka, współwłaścicielka szkoły, zapewniała, że tańca można nauczyć się w każdym wieku. Zgodnie z tym na scenie swoje osiągnięcia zaprezentowały uczniowie w różnym wieku. Pokaz rozpoczęły młode adeptki baletu klasycznego, trenujące pod okiem Jacka Walasika, solisty Opery Warszawskiej i Opery w Lyonie, solisty „Moulin Rouge” oraz nowojorskiego Broadwayu.
Prowadząca galę Ewa Kalka niejednokrotnie podkreślała znaczenie baletu klasycznego w rozwoju tańca. I choć współcześnie ta dziedzina sztuki prezentuje bogaty wachlarz różnorodnych form wyrażania się w tańcu, to właśnie balet jest matką wszystkich form tańca. Niektóre z nich zostały zaprezentowane publiczności zebranej w teatrze. Modern jazz, hip-hop, salsa to tylko niektóre z pokazanych form.
Dodatkowo podczas gali został zaprezentowany pokaz tańca współczesnego inspirowany niedawnymi wydarzeniami w Smoleńsku. Widzowie zobaczyli taneczny mini spektakl „Epitafium” w wykonaniu grupy Deja vu, przygotowany przez Jacka Walasika. Niedzielny wieczór z tańcem zakończył wyjątkowy pokaz wszystkich występujących podczas wieczoru grup. Ponad stu uczniów zaprezentowało się w specjalnie przygotowanym na galę popisie tanecznym, udowadniając, że taniec łączy pokolenia i daje mnóstwo radości.
Szkoła, mimo dopiero czterech lat funkcjonowania, może pochwalić się już sporymi osiągnięciami, jak choćby ostatnim sukcesem jednej z wychowanek. Natasza Borycka została wybrana z kilkuset osób do 25-osobowej grupy, która od nowego roku rozpocznie edukację w Szkole Baletowej w Gdańsku. Balet zresztą leży w ścisłej sferze zainteresowań Ewy Kalki i Łukasza Wytrykowskiego, którzy uchylili rąbka swoich planów na przyszłość: – Marzymy, by wystawić w Elblągu wielkie, baletowe przedstawienie. Elbląg zasługuje na takie przedsięwzięcie. Dlatego chcemy podjąć starania na rzecz wystawienia nie tak, jak teraz, podczas gali tylko fragmentu, ale całego „Dziadka do orzechów” Piotra Czajkowskiego. Elbląg to nie tylko taniec towarzyski. Myślimy, że mamy potencjał, zarówno wśród tancerzy, jak i publiczności i chcemy to wykorzystać – śmiało kreślą plany właściciele „Broadwayu”. Podkreślają jednak, że nadal najważniejszym założeniem szkoły jest nauka tańca dla każdego, która przyniesie uczniom moc radości: – Taniec to zabawa. Oczywiście niezwykle cieszą nas sukcesy wychowanków, kibicujemy im i dopingujemy. Mamy zresztą powody do dumy. Zespół hip-hop Crikets po raz pierwszy wziął udział w prestiżowych krajowych mistrzostwach w Twardogórze i zajął dziesiąte miejsce! To świetny wynik, jak na debiutantów. Ale to nie wszystko. Chcemy pokazać, że tańcząc uwalniamy radość, świetnie się bawimy, poprawiamy samopoczucie. U nas tańczą i dzieci i słuchacze Uniwersytetu III Wieku. To dowód na to, że w każdym wieku możemy podjąć naukę kroków, a przede wszystkim znaleźć pasję, która dostarczy nam olbrzymią porcję frajdy – zachęca Ewa Kalka.
Prowadząca galę Ewa Kalka niejednokrotnie podkreślała znaczenie baletu klasycznego w rozwoju tańca. I choć współcześnie ta dziedzina sztuki prezentuje bogaty wachlarz różnorodnych form wyrażania się w tańcu, to właśnie balet jest matką wszystkich form tańca. Niektóre z nich zostały zaprezentowane publiczności zebranej w teatrze. Modern jazz, hip-hop, salsa to tylko niektóre z pokazanych form.
Dodatkowo podczas gali został zaprezentowany pokaz tańca współczesnego inspirowany niedawnymi wydarzeniami w Smoleńsku. Widzowie zobaczyli taneczny mini spektakl „Epitafium” w wykonaniu grupy Deja vu, przygotowany przez Jacka Walasika. Niedzielny wieczór z tańcem zakończył wyjątkowy pokaz wszystkich występujących podczas wieczoru grup. Ponad stu uczniów zaprezentowało się w specjalnie przygotowanym na galę popisie tanecznym, udowadniając, że taniec łączy pokolenia i daje mnóstwo radości.
Szkoła, mimo dopiero czterech lat funkcjonowania, może pochwalić się już sporymi osiągnięciami, jak choćby ostatnim sukcesem jednej z wychowanek. Natasza Borycka została wybrana z kilkuset osób do 25-osobowej grupy, która od nowego roku rozpocznie edukację w Szkole Baletowej w Gdańsku. Balet zresztą leży w ścisłej sferze zainteresowań Ewy Kalki i Łukasza Wytrykowskiego, którzy uchylili rąbka swoich planów na przyszłość: – Marzymy, by wystawić w Elblągu wielkie, baletowe przedstawienie. Elbląg zasługuje na takie przedsięwzięcie. Dlatego chcemy podjąć starania na rzecz wystawienia nie tak, jak teraz, podczas gali tylko fragmentu, ale całego „Dziadka do orzechów” Piotra Czajkowskiego. Elbląg to nie tylko taniec towarzyski. Myślimy, że mamy potencjał, zarówno wśród tancerzy, jak i publiczności i chcemy to wykorzystać – śmiało kreślą plany właściciele „Broadwayu”. Podkreślają jednak, że nadal najważniejszym założeniem szkoły jest nauka tańca dla każdego, która przyniesie uczniom moc radości: – Taniec to zabawa. Oczywiście niezwykle cieszą nas sukcesy wychowanków, kibicujemy im i dopingujemy. Mamy zresztą powody do dumy. Zespół hip-hop Crikets po raz pierwszy wziął udział w prestiżowych krajowych mistrzostwach w Twardogórze i zajął dziesiąte miejsce! To świetny wynik, jak na debiutantów. Ale to nie wszystko. Chcemy pokazać, że tańcząc uwalniamy radość, świetnie się bawimy, poprawiamy samopoczucie. U nas tańczą i dzieci i słuchacze Uniwersytetu III Wieku. To dowód na to, że w każdym wieku możemy podjąć naukę kroków, a przede wszystkim znaleźć pasję, która dostarczy nam olbrzymią porcję frajdy – zachęca Ewa Kalka.
kos