Teraz ja - Głodne dziki nie boją się niczego
Kilka dni temu, wracając do domu, zauważyłem, jak nieopodal, za budynkiem, znika jakiś dziwny zwierz. Gnany ciekawością pobiegłem od drugiej strony, by przekonać się, że to nie zwidy.
Moim oczom ukazały się dwa dorodne dziki, które nie zważając na moją osobę, spokojnie przeczesywały teren w poszukiwaniu pożywienia. Nasuwa się pytanie, co je tu przygnało i dlaczego się nie boją? Można przypuszczać, że zwabiły je resztki pożywienia wyrzucane przez okna, a nie boją się, gdyż nie czują zagrożenia ze strony ludzi.
Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Jestem jednak pewien, że gdyby poczuły się osaczone, mogłyby zrobić komuś krzywdę. Dorosły człowiek wie, iż trzeba zachować spokój w takiej sytuacji, co innego dziecko. Jakie byłyby skutki w sytuacji, gdy dziecko chciałoby się pobawić ze zwierzaczkiem. Może i wyglądają ślicznie, lecz to dzikie zwierzęta i nie powinno się im pozwalać na takie bliskie podejścia.
Muszę przyznać, że na początku i ja byłem zafascynowany, ale po chwili przyszła refleksja. Co zrobiłoby dziecko w takiej sytuacji? Oczywiście chciałoby pogłaskać milutkiego futrzaka. A co zrobiłby wtedy dzik? Aż strach pomyśleć.
Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Jestem jednak pewien, że gdyby poczuły się osaczone, mogłyby zrobić komuś krzywdę. Dorosły człowiek wie, iż trzeba zachować spokój w takiej sytuacji, co innego dziecko. Jakie byłyby skutki w sytuacji, gdy dziecko chciałoby się pobawić ze zwierzaczkiem. Może i wyglądają ślicznie, lecz to dzikie zwierzęta i nie powinno się im pozwalać na takie bliskie podejścia.
Muszę przyznać, że na początku i ja byłem zafascynowany, ale po chwili przyszła refleksja. Co zrobiłoby dziecko w takiej sytuacji? Oczywiście chciałoby pogłaskać milutkiego futrzaka. A co zrobiłby wtedy dzik? Aż strach pomyśleć.