Gorąco na Nitschmanna

Zatłoczona zazwyczaj ulica Nitschmanna teraz świeci pustkami, a właściciele miejscowych firm liczą straty i ubywających klientów. Wszystko przez zakaz ruchu, który wprowadzono przy okazji przebudowy torowisk. Kierowców przed wjazdem i parkowaniem ma zniechęcać także patrol Straży Miejskiej, który dyżuruje tu kilka godzin dziennie.
To wszystko nie podoba się przedsiębiorcom, którzy napisali protest do prezydenta miasta, domagając się zniesienia zakazu i rozmów na temat tego, jak będzie wyglądać organizacja ruchu w tym miejscu po zakończeniu remontu.
- W środę jesteśmy umówieni na rozmowę z prezydentem, by rozwiązać ten problem. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, podamy miasto do sądu, bo przez decyzję urzędników tracimy obroty i zyski – zapowiada Adrian Bogusłowicz, właściciel firmy turystycznej, która mieści się przy Nitschmanna.
Pod protestem podpisało się około 50 osób, wśród nich właściciele firm i mieszkańcy ulicy Nitschmanna.
Zobacz materiał filmowy
- W środę jesteśmy umówieni na rozmowę z prezydentem, by rozwiązać ten problem. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, podamy miasto do sądu, bo przez decyzję urzędników tracimy obroty i zyski – zapowiada Adrian Bogusłowicz, właściciel firmy turystycznej, która mieści się przy Nitschmanna.
Pod protestem podpisało się około 50 osób, wśród nich właściciele firm i mieszkańcy ulicy Nitschmanna.
Zobacz materiał filmowy
GR, Telewizja Elbląska