UWAGA!

----

Hej, kolęda, kolęda!

 Elbląg, Hej, kolęda, kolęda!

Świątecznym odwiedzinom i spotkaniom w gronie rodziny, sąsiadów i przyjaciół od wieków towarzyszą smaczne jadło, dobre napoje i piękne utwory, zwane kolędami i pastorałkami. Zobacz, czym różnią się od siebie i jaka jest ich historia.

Kolędy to popularna nazwa pieśni kościelnych i domowych o Bożym Narodzeniu, których pierwotne autorstwo przypisywano św. Franciszkowi z Asyżu. Wywodziły się z hymnów łacińskich o narodzeniu Jezusa Chrystusa. Komponowano je we Włoszech już w średniowieczu, a w rozpowszechnieniu ich w Europie duże zasługi ma zgromadzenie franciszkanów.
       Polskie słowo „kolęda” pochodzi od łacińskiego „calendae”, oznaczającego w cesarstwie rzymskim pierwszy dzień każdego miesiąca. W naszym kraju kolędami początkowo nazywano pieśni noworoczne, składające się zawsze z trzech części, tj.: życzeń powodzenia, szczęścia i urodzaju; prośby o datek oraz podziękowania za dar noworoczny, zwany podarzą lub kolędą właśnie. Tekst takiej kolędy, pełen archaizmów językowych, został wydrukowany po raz pierwszy w 1543 r. w zbiorku „Rurale Ludicium”, to jest „Ludycje wieśne na ten nowy rok 1544”, wydanym w Krakowie przez M. Zajcewica. Zbiorek zawiera „gospodarską kolendę” i charakterystyczne podziękowanie:
      
       Maszli nam daci
       nie daj nam długo staci
       boć nam będzie uziąbaci.
       Skakały bosy pod niebiosy,
       chciały kołacza i kiełbasy
      
(Słownik folkloru polskiego, 1965, s. 173).
      
       W odróżnieniu od kolęd, pastorałki to wesołe i skoczne ludowe pieśni pasterskie o Bożym Narodzeniu, z licznymi wątkami świeckimi, realiami życia codziennego i elementami gwary:
      
       Pasłem owieczki pod borem,
       przyszło wilczysko z ozorem,
       a owieczki do ucieczki,
       do Pana, do szopeczki,
       do Jezusa małego.
      
(XIX wiek, cyt. za: Kolberg, t. 11, s. 142)
      
       Pastorałki śpiewano przede wszystkim podczas zabaw i spotkań sąsiedzkich, jasełek i pochodów poprzebieranych kolędników. Po raz pierwszy zostały zebrane i wydane drukiem w Krakowie przez ks. Michała Mioduszewskiego – „Pastorałki i kolędy z melodiami” z 1843 r.
      
       Kolęda, podarki i kolędnicy
      
Z „kolędą” zawsze łączyły się podarki, które królowie, wielmoże polscy i zamożni gospodarze dawali przy okazji świąt swoim dworzanom i czeladzi. Podobnie czyniły gospodynie wiejskie wobec kolędników poprzebieranych za królów, niedźwiedzia, śmierć i inne postaci. Do czasów współczesnych w archiwach państwowych zachowały się rejestry wydatków „na kolędy” (m.in. króla Zygmunta Starego – dla wikariuszy i żaków grających komedię niemiecką). O zwyczaju tym pisze też Franciszek Zabłocki w jednej ze swych komedii z czasów Stanisława Augusta (XVIII w.):
      
       Mamy tyle czeladzi,
       każdy chce kolędy
       Trzeba wszystkim coś wetknąć,
       Taki zwyczaj wszędy.
       Rok też na to czekali,
       raz w Gody ta łaska.
      

       Te polskie są najpiękniejsze
      
Najstarsze kolędy polskie, przełożone z łaciny, pochodzą z XV w. Zalicza się do nich kolędę „Zdraw bądź królu anielski” (rękopis z 1424 r.) i kolędę-chorał „Anioł pasterzom mówił”. Od XVII i XVIII w. rozwijała się oryginalna, polska, twórczość kolędnicza. W początkach XVII w. powstała np. kolęda „W żłobie leży” pióra Piotra Skargi, melodią nawiązująca do poloneza koronacyjnego króla Władysława IV, a także kolędy Hieronima Morsztyna i Wespazjana Kochowskiego.
       Wiele kolęd o dużej wartości literackiej powstało w XVIII w., np. „Gdy śliczna Panna”, „Jezus Malusieńki”, „Ach ubogi żłobie”, „Tryumfy Króla Niebieskiego”, i – w 1792 r. – uroczysta kolęda „Bóg się rodzi” autorstwa Franciszka Karpińskiego. W XIX w. powstała popularna dotąd kolęda Teofila Lenartowicza „Mizerna cicha stajenka licha”.
       Kolędy zazwyczaj śpiewano na melodię hymnów łacińskich, marszów, polonezów, tańców ludowych i kołysanek. Motywy kołysanki-kolędy „Lulajże Jezuniu” zaadaptował w swej muzyce, w scherzu h-moll, Fryderyk Chopin.
       Począwszy od XVII w., w kolędach pojawiają się wątki ludowe. W opowieść biblijną o narodzeniu Jezusa zostają wplecione motywy folkloru polskiego. Najczęściej spotykany to wędrówka pasterzy polskich do żłobka z pokłonem i darami dla Dzieciątka Jezus. Te wesołe i skoczne kolędy o tematyce pasterskiej, przesycone wątkami świeckimi, pełne realiów życia codziennego i humoru, zawierające elementy gwary, zwie się pastorałkami. Rozróżnienia na kolędy i pastorałki dokonał w XIX w. ks. Marcin Mioduszewski, profesor prawa kanonicznego ze Zgromadzenia Misjonarzy, zbieracz i wydawca pieśni religijnych, autor największego zbioru kolęd polskich, zgromadzonych z rękopisów kościelnych i klasztornych. W swym „Wielkim śpiewniku kościelnym” z 1838 r. wprowadził podział na „Pieśni o Bożym Narodzeniu”, do śpiewania w kościołach, oraz wydane później „Pastorałki i kolędy” (1843 r.), śpiewane w domach i podczas obchodów kolędniczych.
       W czasach rozbiorów, powstań narodowych i wojen na melodię starych, znanych kolęd układano i śpiewano stosowne pieśni patriotyczne. Do dziś w całej Polsce powszechnie śpiewa się kolędy w kościołach, a w okresie świątecznym organizowane są w miejscach kultury i w szkołach koncerty kolęd i pastorałek, które są transmitowane w programach radiowych i telewizyjnych.
      
       Od kolędowania do kolędy duszpasterskiej
      
Kolęda księży to współcześnie wizyta duszpasterska, polegająca na odwiedzaniu i poświęcaniu domów parafian przez kapłanów w okresie od Nowego Roku do Wielkiego Postu. Jak pisze B. Ogrodowska w książce „Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce”: „w przeszłości księżom chodzącym po kolędzie towarzyszyli: organista z dzwonkiem, bakałarz i jeden lub kilku chłopców ze szkółki parafialnej, noszących kosz na datki i śpiewających kolędy”. Proboszczowie w każdym odwiedzanym domu życzyli pomyślnego Nowego Roku, rozmawiali o życiu rodzinnym, przepytywali dzieci z pacierza i katechizmu.
       Jak wspomina B. Ogrodowska, prowincjonalny synod gnieźnieński z 1628 r. zobowiązywał księży, aby podczas kolędy napominali grzeszników, zachęcali do uczciwego życia i pocieszali nieszczęśliwych. Na wsi chodzącym po kolędzie księżom dawano sery, osełki masła, jaja, grzyby suszone, orzechy, gęsi i kury. Z czasem dary w naturze zostały całkowicie zastąpione przez dobrowolne ofiary pieniężne, składane księżom na potrzeby parafii.
      
       Źródło: B. Ogrodowska, Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce, Verbinum 2001.
      
mk

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama