UWAGA!

----

Industrialny Elbląg: Rowerowa wyprawa historyczna (Elbląskie szlaki odc. 6)

 Elbląg, Biurowiec koncernu Ferdynanda Schichaua i Zamechu
Biurowiec koncernu Ferdynanda Schichaua i Zamechu (fot. Sebastian Malicki)

Choć dziś wiele z tych miejsc skrywa ruina lub nowoczesna architektura, to właśnie tu tętniło industrialne serce regionu. Zapraszamy na sentymentalną i pełną ciekawostek wycieczkę rowerową szlakiem elbląskiego przemysłu.

Naszą rowerową wyprawę zaczynamy przy niszczejącej willi przy ul. Warszawskiej. W czasach przedwojennych ta imponująca rezydencja należała do rodziny Wilhelma Thiessena, właściciela lokalnego tartaku. Choć po wojnie przez kolejne dziesięciolecia budynek tętnił życiem, ostatecznie stał się opuszczonym pustostanem, niszczejącym z miesiąca na miesiąc. Warto zwrócić na niego uwagę i docenić detale architektoniczne – nie wiadomo bowiem, jak długo jeszcze przetrwa. Robimy pamiątkową fotkę i jedziemy na drugą stronę rzeki Elbląg.

willa Thiessena przy ul. Warszawskiej (fot. Anna Dembińka)

 

Franz Komnick i elbląskie Detroit przy ul. Dojazdowej

Stare hale przy ul. Dojazdowej mogą kojarzyć się z amerykańskim Detroit – i to nie tylko ze względu na surowy, industrialny wygląd. To właśnie tam rodził się elbląski przemysł motoryzacyjny! Swoje pionierskie samochody budował tu Franz Komnick. Maszyny te robiły prawdziwą furorę na międzynarodowych wyścigach, a zakład był pierwszą fabryką aut na wschodzie ówczesnych Niemiec.

Hale po zakładach Franza Komnicka przy ul. Dojazdowej (fot. Sebastian Malicki)

Niestety, kryzys doprowadził przedsiębiorstwo do bankructwa, a infrastrukturę przejął koncern Büssing-NAG. Po II wojnie światowej na tym terenie utworzono Elbląskie Zakłady Napraw Samochodów, w których – co ciekawe – remontowano głównie... autobusy. Dziś to miejsce robi dość przygnębiające wrażenie, ale tli się dla niego nadzieja. Grupa elbląskich pasjonatów historii chce wykorzystać jedną z hal, aby stworzyć tam Elbląskie Muzeum Techniki i Przemysłu.

 

Lotnisko przy ul. Lotniczej: Awaryjne lądowanie i wielka historia

W 1912 roku niemiecki pilot Stiefvater zaliczył awaryjne lądowanie na ściernisku „Neustädter Feld” (czyli na terenie dzisiejszego lotniska). Powód był prozaiczny: podczas lotu do Królewca w ramach zawodów lotniczych zabrakło mu paliwa. Benzynę dostarczyły mu zakłady Komnicka, a w Elblągu oficjalnie rozpoczęła się lotnicza historia.

Czy wiesz, że...? Pierwsze elbląskie lotnisko powstało w zupełnie innym miejscu – na południowy wschód od miasta, przy słynnej "berlince".

Dopiero w 1915 roku rozpoczęto budowę nowoczesnego na tamte czasy portu lotniczego w obecnej lokalizacji. Po I wojnie światowej tereny te przejął Franz Komnick, co uratowało obiekt przed likwidacją wynikającą z obostrzeń Traktatu Wersalskiego. Uruchomiono stąd m.in. regularne połączenia międzymiastowe. W latach 30. XX wieku lotnisko przejęła odradzająca się Luftwaffe.

Po II wojnie światowej na tutejszym pasie startowym zatrzymał się legendarny pułk lotniczy „Normandie-Niemen”, wracający do Francji. W okresie PRL stacjonowały tu jednostki lotnictwa wojskowego, a od 1957 roku nieprzerwanie funkcjonuje Aeroklub Elbląski. Obecnie trwają intensywne działania na rzecz wybudowania na lotnisku utwardzonego pasa startowego.

 

Dworzec PKP w Elblągu – cesarskie podróże i astronomiczny zegar

Wzdłuż torów kolejowych cofamy się do dworca PKP. Przechodzimy na drugą stronę tunelem, który wybudowano specjalnie na wizytę papieża Jana Pawła II w 1999 roku. Kolej dotarła do Elbląga w połowie XIX wieku, dając potężny impuls do rozwoju całego miasta. Sam budynek dworca pochodzi z lat 50. XIX wieku i przechodził liczne modernizacje.

Elblążanie z ogromnym sentymentem wspominają parowozy przecinające miasto i tęsknią za malowniczą koleją nadzalewową. Jako ciekawostkę warto dodać, że przez elbląski dworzec regularnie podróżowała niemiecka rodzina cesarska w drodze do swojej letniej rezydencji w pobliskich Kadynach.

Zegar słoneczny na placu Dworcowym (fot. Sebastian Malicki)

Na placu Dworcowym warto zatrzymać się przy unikalnym zegarze słonecznym z 2008 roku. Ta potężna stalowa konstrukcja ma ponad 3 metry wysokości i waży około 750 kilogramów! Aby odczytać godzinę, należy odnaleźć cień, który rzuca krawędź zegara równikowego na podstawę z herbem miasta. Co ważne, zegar wskazuje czas słoneczny, a nie urzędowy – zależnie od pory roku będzie się więc spieszył lub spóźniał. Warto też zwrócić uwagę na odsłonięty kilka lat temu obraz „Anioł nad Elblągiem” autorstwa Marie-Luise Salden (Salewskiej), artystki urodzonej w naszym mieście w 1939 roku.

Z kolei w parterowym pawilonie po prawej stronie dworca mieścił się dawniej posterunek kolejno: policji niemieckiej, Milicji Obywatelskiej oraz policji polskiej (zlikwidowany pod koniec ubiegłego wieku).

 

Pomnik więźniów obozu KL Stutthof

Pomnik poświęcony więźniom KL Stutthof przy dawnym przejeździe kolejowym (fot. Sebastian Malicki)

Jadąc dalej wzdłuż torów w kierunku ulicy Lotniczej, mijamy dawny przejazd kolejowy. Znajduje się tu pomnik upamiętniający więźniów obozu koncentracyjnego KL Stutthof, którzy byli zmuszani do niewolniczej pracy w elbląskich filiach. Niemcy więzili ich m.in. w nieczynnej fabryce pędzli i szczotek Neumanna przy dzisiejszej alei Grunwaldzkiej, a także w filiach przy ul. Fredry oraz nad rzeką Elbląg (naprzeciwko stoczni Schichaua przy ul. Radomskiej).

 

Giełda Elbląska i dawne imperium Zamechu

Ulicą Lotniczą kierujemy się do al. Grunwaldzkiej. Po drodze mijamy tereny Giełdy Elbląskiej. To historyczne miejsce: dawny teren Zakładów Mechanicznych Zamech, a jeszcze wcześniej Elbląskiej Fabryki Urządzeń Kuziennych (EFUK) oraz Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego.

To właśnie tutaj Ferdynand Schichau, wykorzystując potencjał nowej linii kolejowej, uruchomił produkcję lokomotyw. Pierwszym parowozem wyprodukowanym w Elblągu była legendarna „Fulda”. Potem produkcja ruszyła pełną parą. Dziś elbląskie parowozy można podziwiać w skansenach (najbliższy znajduje się w Kościerzynie) oraz jako pomniki techniki w całego kraju.

 

Willa Grunaua przy ul. Pułaskiego

Willa Grunaua przy ul. Pułaskiego (fot. Anna Dembińska)

Wsiadamy na rowery i jedziemy do zabytkowej willi przy ul. Piechoty. Rezydencja została wzniesiona w 1864 roku dla Georga Grunaua według jego własnego projektu. Architektura budynku jest inspirowana neogotykiem angielskim, niezwykle popularnym w kręgach pruskiego ziemiaństwa. Pod koniec XIX wieku działała tu elegancka restauracja z kawiarnią. W kolejnych latach obiekt zmieniał właścicieli, a jego ostatnim przedwojennym lokatorem był prof. Georg Baseler.

Po wojnie budynek skomunalizowano. Ostatni mieszkańcy wyprowadzili się stąd w 2014 roku, po czym willa została sprzedana prywatnemu inwestorowi. Niestety, patrząc na obiekt, można odnieść wrażenie, że czas się tam zatrzymał i nic się tu nie dzieje.

 

Biurowiec przy ul. Stoczniowej – serce elbląskiego przemysłu

Przed nami dłuższy etap trasy – ruszamy na ulicę Stoczniową. Imponujący biurowiec powstał pod koniec XIX wieku jako centrum dowodzenia potężnego koncernu Ferdynanda Schichaua. Sam założyciel imperium nie dożył otwarcia gmachu; pierwszym ważnym wydarzeniem w tym miejscu był... jego własny pogrzeb. Pamiątkowa tablica poświęcona przemysłowcowi znajduje się kilka metrów od wejścia.

Tablica poświęcona Ferdynandowi Schichau (fot. Sebastian Malicki)

Za biurowcem rozciągał się gigantyczny teren stoczni. To tutaj podczas I wojny światowej wybudowano torpedowiec A68, który po wojnie trafił do polskiej Marynarki Wojennej i służył pod biało-czerwoną banderą jako ORP „Kujawiak”.

W czasach polskich budynek stał się sercem Zakładów Mechanicznych im. Karola Świerczewskiego (Zamech). Zamiast statków zaczęto tu produkować potężne turbiny energetyczne eksportowane na cały świat. Sentymentalne wspomnienia z tym zakładem ma niemal każdy Elblążanin – w okresie PRL niemal w każdej lokalnej rodzinie ktoś był zawodowo związany z Zamechem.

 

Pałacyk przy ul. Stoczniowej

Naprzeciwko biurowca stoi tzw. Pałacyk. To klasycystyczna willa z drugiej połowy XVIII wieku, wybudowana przez rodzinę Baumgartów, zajmującą się produkcją świec i mydła.

W okresie PRL funkcjonował tu żłobek dla dzieci pracowników Zamechu, a później Zakładowy Dom Kultury. To tu tętniło życie kulturalne, rozwijały się amatorskie zespoły artystyczne i koła zainteresowań. Od kilkunastu lat budynek jest własnością jednej z prywatnych uczelni.

 

Dawna Fabryka Cygar przy ul. Królewieckiej

Na rogu ul. Królewieckiej i Odzieżowej wznosi się charakterystyczny, ceglany gmach. W XIX wieku berliński przedsiębiorca Bernhard Loeser przekształcił niewielką manufakturę w potężne przedsiębiorstwo tytoniowe „Loeser & Wolff”. W 1900 roku zakłady w Elblągu i Braniewie zatrudniały ponad 2 tysiące osób, produkując imponujące 100 milionów cygar rocznie!

Dawna fabryka cygar przy ul. Królewieckiej (fot. Sebastian Malicki)

Po II wojnie światowej w budynku ulokowano Zakłady Odzieżowe „Truso”. Co ciekawe, jednymi z pierwszych produktów opuszczających taśmę były... piżamy dla wojska, dopiero później asortyment rozszerzono o lekką odzież damską. Firma upadła w 1996 roku i od tego czasu obiekt czeka na drugie życie. Choć planowano tu m.in. luksusowe lofty, plany wciąż czekają na realizację.

 

Elbląski Zdrój

Kierujemy się na ulicę Browarną, jadąc prosto do elbląskiego browaru. Zakład powstał w miejscu, gdzie angielscy kupcy odkryli źródło wyjątkowo czystej wody (stąd zwyczajowa nazwa tej części miasta: Elbląg-Zdrój). W XIX wieku powstał tu browar, który dysponował nawet własną bocznicą kolejową i dedykowanymi wagonami chłodniczymi do transportu piwa. W latach 90. ogólnopolskie kampanie reklamowe tutejszej marki piwa mocno rozsławiły nasze miasto. Browar działa do dziś i ma się świetnie.

 

Willa Ziessego i Park Modrzewie

Naszą wycieczkę kończymy w Parku Modrzewie. Do dziś z okazałej posiadłości zięcia i następcy Ferdynanda Schichaua – Carla Ziessego – przetrwała jedynie malownicza wieża widokowa oraz domek bramny (dawne mieszkanie ogrodnika). Główna rezydencja, mocno zniszczona w trakcie działań wojennych, została ostatecznie rozebrana w latach 60. XX wieku. Zachowała się brama, ale dziś jest... na dziedzińcu Biblioteki Elbląskiej. Warto pamiętać, że to właśnie za czasów Carla Ziessego elbląski koncern zyskał miano jednej z największych potęg gospodarczych w ówczesnych Niemczech.

Wieża widokowa w Parku Modrzewie (fot. Sebastian Malicki)

 

Mamy świadomość, że nasza trasa nie obejmuje wszystkich obiektów związanych z bogatą historią elbląskiego przemysłu. Wybraliśmy miejsca najbardziej spektakularne, które układają się w spójną i wygodną trasę rowerową.

 

A jeżeli jeszcze Wam mało to tutaj znajdziesz jeszcze pięć propozycji :

- szlakiem Piekarczyków,

- szlakiem elbląskiej olimpijki Heleny Pilejczyk

- szlakiem elbląskich świątyń

- szlakiem elbląskich fontann

- szlakiem piłkarzy Olimpii Elbląg


Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama