UWAGA!

----

Jadłodajnia zaprasza bezdomnych

Dla osób bezdomnych kilka najbliższych miesięcy będzie prawdziwą walką o przetrwanie. Mogą liczyć między innymi na pomoc elbląskiej Caritas, która od 2 listopada wydaje ciepłe posiłki w jadłodajni przy ul. Zamkowej.

– Bardzo dobra zupa, smaczna – mówi Lech Wójtowicz, którego spotkaliśmy w jadłodajni Caritas. Jest bezdomny od pół roku. – Mama mnie wymeldowała, potem zmarła, a ja nie mogłem się z powrotem zameldować – mówi. – Próbuję coś zmienić w swoim życiu. Szukam pracy, pracuję dorywczo, nocuję u kolegów, raz u tego, raz u innego.
       Z danych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej wynika, że w mieście żyje około 380 osób bezdomnych, w większości mężczyzn. – Kobiety są silniejsze, lepiej znoszą sytuacje skrajne, mężczyźni nie radzą sobie. Bardzo często powodem bezdomności są rozwody, eksmisje i wszystkie sprawy związane z dysfunkcjami w rodzinie. Niestety, zdecydowana większość bezdomnych miała wcześniej problemy z alkoholem – mówi Jerzy Tatarowicz, pracownik socjalny Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu. – Liczba bezdomnych co roku jest podobna, część osób wychodzi z bezdomności, w ich miejsce pojawiają się, niestety, kolejne osoby.
       Pracownicy MOPS i strażnicy miejscy będą odwiedzać miejsca, w których zwykle koczują bezdomni, oferując pomoc. Apelują do mieszkańców, by przekazywali informacje o takich osobach, by zimą nie doszło do tragedii. Przypominają, że pomoc oferują m.in. Dom dla Bezdomnych przy ul. Nowodworskiej, pogotowie socjalne przy ul. Królewieckiej, Caritas i wiele innych instytucji.
       – Jeśli ktoś założy, że żyjemy w świecie idealnym i takich ludzi nie ma, to zamknie oczy i nie widzi problemu. Ale oni są i trzeba im pomóc – apeluje ksiądz Wojciech Borowski, dyrektor Caritas Diecezji Elbląskiej, która wydaje posiłki trzeci rok z rzędu. Pieniądze – 60 tysięcy złotych – na ten cel przekazuje elbląski samorząd.
       Z jadłodajni może skorzystać nawet 200 osób, które muszą mieć skierowanie z MOPS. Czynna jest od poniedziałku do piątku w godzinach 11.30-13.30, w soboty w godz. 11.30-13, na niedziele oferuje suchy prowiant. Posiłki wydają dwaj bezdomni wolontariusze.
       – Siostra przełożona mi zaproponowała, bym pomógł wydawać posiłki – mówi Zdzisław Maćkowski, bezdomny od dwóch miesięcy. – Czuję się potrzebny, nie siedzę bezczynnie, mam mniej stresów. Mam nadzieję, że los się w końcu odwróci.
      
      
kojot

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama