UWAGA!

----

Jeśli się boisz...

 Elbląg, Ulotki dotyczące przemocy skierowane są do osób starszych, do rodzin, do młodzieży, a także do ... sprawców
Ulotki dotyczące przemocy skierowane są do osób starszych, do rodzin, do młodzieży, a także do ... sprawców (fot. AD)

Przemoc może zdarzyć się w każdej, nawet tzw. dobrej rodzinie. I nie mówimy tu tylko o fizycznym znęcaniu się nad bliskimi. Sprawcy często osaczają swoje ofiary, uzależniają finansowo, obniżają samoocenę, zastraszają. Najczęściej ofiarami przemocy padają kobiety i dzieci, choć nierzadko także osoby starsze. W 2012 r. w Elblągu założono ponad 200 tzw. Niebieskich Kart. Niestety, ofiary nadal - z różnych względów - nie chcą mówić o swojej gehennie. Czujność jednak mogą, a nawet powinni wykazać nauczyciele, lekarze czy sąsiedzi.

Od 12 lat realizowany jest miejski program Bezpieczny Elbląg. Jest w nim zapis o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz o pomocy ofiarom. - Działa zespół interdyscyplinarny powołany przez prezydenta Elbląga, działa MOPS oraz wiele instytucji i organizacji niosących pomoc - i ofiarom, i sprawcom - wskazuje Barbara Dyrla, dyrektor Departamentu Społecznego Urzędu Miejskiego.
       - Przemoc może zdarzyć się w każdej, nawet tzw. dobrej rodzinie – przekonuje Mirosława Grochalska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu. – I to nie tylko fizyczna, ale i psychiczna, ekonomiczna. Aby jej przeciwdziałać realizowane są programy dla ofiar, ale także dla sprawców. Jednym z działań jest wszczęcie procedury tzw. Niebieskiej Karty. Mogą ją założyć policjanci, pracownicy socjalni, przedstawiciele służby zdrowia i edukacji – wylicza Mirosława Grochalska. – W 2012 na terenie Elbląga prowadzone były 263 takie procedury, w tym 49 spraw wszczętych jeszcze w roku 2011. Najwięcej Niebieskich Kart zakładają policjanci, bo to oni najczęściej bywają w środowisku zagrożonym przemocą.
       W 70 procentach ofiarami przemocy domowej padają kobiety i dzieci. Całodobowej pomocy udzielają: Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie przy ul. Związku Jaszczurczego 17, tel. 55 255 00 01 oraz Ośrodek Wsparcia i Interwencji Kryzysowej przy ul. Nowodworskiej 49, tel. 55 233 80 79.
       - Społeczeństwo jest coraz bardziej świadome problemu przemocy, ale ofiary często boją się poprosić o pomoc – mówi szefowa MOPS. – Szczególnie, jeśli przemoc ciągnie się latami albo sprawca uzależnia swoją ofiarę finansowo. Ofiary czują się osamotnione, upokorzone, odczuwają lęk przed zemstą partnera. Z naszych doświadczeń wynika też, że trudną sytuację szybciej ucinają osoby młode.
       Warto wiedzieć, że to niekoniecznie ofiara zgłasza problem policji bądź innej służbie czy instytucji.
       - O problemie informują nauczyciele, sąsiedzi, zgłoszenia może bowiem dokonać każdy, kto jest świadkiem bądź wie o przemocy w rodzinie – wyjaśnia Mirosława Grochalska. – I pomoc nadchodzi, ale ofiara musi zgodzić się ją przyjąć. Bywa też tak, że kobieta ucieka z domu do ośrodka interwencji kryzysowej, a po tygodniu go opuszcza z mężem, bo ten przychodzi i obiecuje poprawę…
       Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Elblągu wydał broszurę oraz ulotki informujące o symptomach przemocy (nie każdy bowiem zdaje sobie sprawę albo chce przyjąć do wiadomości, że padł już ofiarą przemocy), o możliwych rozwiązaniach i pomocy sobie, ale i innym. Materiały trafią do szkół, do placówek służby zdrowia, do organizacji zajmujących się pomocą osobom starszym i rodzinie, do zespołów pracy socjalnej.
       W informatorze są ankiety, które pomogą zdefiniować rodzaj przemocy, której ofiara doświadcza, jej skutki, możliwe rozwiązania. Są wzory wniosków sądowych mogące się przydać np. zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa wraz z wnioskiem o ściganie sprawcy, wniosek o zobowiązanie sprawcy do opuszczenia mieszkania, pozew o eksmisję czy o rozwód. Są również adres i numery telefonów instytucji niosących pomoc ofiarom przemocy.
       Podobne informacje znajdują się w ulotkach skierowanych do: osób starszych, do rodzin, do dzieci i młodzieży oraz do … sprawców, bo nigdy nie jest za późno, by przemoc przerwać.
      
A

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Z "zaklętego kręgu" znęcania się psychicznego i fizycznego wobec mnie i dwójki dzieci wyrwałam się dzięki sąsiadom, którzy to słyszeli koszmar wyzwisk i przemocy. Co ciekawe ja długo" nie słyszałam i nie widziałam tego wszystkiego", licząc na jakiś cud przemiany mojego męża. Żyłam jak w letargu, jak jakiś automat, jakby pozbawiony uczuć, godności, człowieczeństwa, sił. .. Aż w końcu dzban goryczy przelał się. Usłyszałam kiedyś prośbę starszego dziecka:"Mamuś zrób coś z tym, bo nie wytrzymam". I wtedy dopiero przestałam się bać. .. Poczułam w sobie jakąś moc. Od tej pory nie pozwoliłam na niszczenie mnie, a przede wszystkim dzieci. Żałuje, że tyle lat to trwało. ., ze nie docierało do mnie, że można żyć normalnie: spokojnie, godnie, radośnie, tak po ludzku. .. Od ponad 10 lat jesteśmy szczęśliwi, bo żyjemy bez oprawcy, któremu ograniczono prawa do dzieci i skazano za znęcanie nad rodziną w zasadzie od początku jej założenia. Otrzymałam rozwód z jego wyłącznej winy. Dziękuję moim dzieciom, rodzinie, przyjaciołom oraz sąsiadom, którzy nie bali się i zeznali w zgodzie z prawdą na policji i w sądzie. Przede wszystkim dziękuję Bogu, że dał mi siły, abym wyrwała się od tego demona.
  • Dobrze mieć dobrych sąsiadów. Gratuluję wyzwolenia. ap
  • Ja rowniez uwolnilam sie wraz dzieckiem trzymiesiecznym od bylego partnera, ktory stosowal wobec mnie przemoc psychiczna juz jak bylam w ciazy. Obiecywal ze sie zmieni, ale po urodzeniu dziecka bylo jeszcze gorzej. Najgorsze jest to, ze ta przemoc psychiczna trudno udowodnic. Mam tylko nadzieje, ze nie bedzie dzieckiem manipulowal. Wlasciwie to juz sie dzieje : mamusia w jego oczach jest niedobra, bo tatus musi placic alimenty-ktore on uwaza, ze ja na siebie je wydaje. No coz, pozostaje tylko tlumaczyc dziecku co jest dobre a co zle. Zyczcie mi sil :)
  • och jakie wy kobiety wszystkie niewinne ! tylko dlaczego jest tyle zdrad wokolo? pewnie obcy faceci biora was na sile!
  • Proszę nie oczerniać kobiet, które wyzwoliły się z toksycznych związków. Rzadko która ponownie układa sobie życie z kolejnym mężczyzną. Myślę, że zawsze pozostaje w psychice obawa powtórzenia scenariusza z pierwszego małżeństwa. Ja jestem tego przykładem-od ponad 10 lat po uwolnieniu się z tego chorego związku, nie chciałam i nadal nie chcę wiązać się z nikim. Mam wiele ciekawych zajęć, realizuję się i rozwijam. Będąc mężatką nie miałam szans na swój rozwój i doskonalenie pasji i zainteresowań. Teraz nadrabiam stracony czas.
  • nikt tu nie stara sie oczerniac kobiet ! ale wystarczy wejsc na jakikolwiek, ,czat, ,ogloszenia czy portale randkowo -towarzyskie, ile tam jest wspanialych matek, kochajacych żon ktore szukaja, ,przyjaciela, ,i pewnie to wina mezczyzn
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    wielbiciel kobiet(2013-01-23)
  • jestem ciekawy dlaczego to kobietom się wierzy a facet nic nie ma do powiedzenia to jest nie w porządku dlaczego jak kobieta coś sobie wymyśli to jej wierzą nie ma weryfikacji tego czynu jestem zbulwersowany tą instytucją a w szczególności psychologom i nie wiem czy jest instytucja dla mężczyzn oczywiści że jestem przeciwny jakiejkolwiek przemocy i hyle czoło takim działaniom ale bez przesady
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    waleczny(2013-01-24)
  • niech ktoś się tym zajmie bo to jest skandal
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    waleczny(2013-01-24)
  • panie 'waleczny' tak się skłąda że byłam w toksycznym związku i były mąż zagrywał sobie do tego stopnia że nie dość że krzywdziził mnie i dzieci to "na zewnątrz" stwarzał wrażenie że to on jest pokrzywdzony, trudno mi było udowodnić moją rację, ale ostatecznie wygrała prawda, w sądach liczą się fakty i zazwyczaj one decydują a nie że ktoś mi uwierzył bo sąsiedzi to udawali że nic nie widzą albo co gorsze stawali po stronie "napastnika" pozdrawiam
  • ma pani racje i tępić takich sku. .. .. bo inaczej tego nie idzie nazwać tylko dla czego takich sytuacji nikt nie weryfikuje mówie to bo jestem w takiej sytuacji i strasznie mnie to boli i nie mam do kogo się zwrócić
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    waleczny(2013-01-24)
  • Oczywiście- przemoc to nie kwestia, czy wierzyć jednej czy drugiej stronie. To jest cały splot wydarzeń, faktów, przesłuchań, rozmów, badań psychologiczno-pedagogicznych, obserwacji i naprawdę wnikliwej pracy biegłych, specjalistów, policjantów, prokuratury, a przede wszystkim sędziego. Nie da się zmanipulować dziecka, a tym bardziej nastolatków, którzy widzą i sami doświadczają przemocy. Dorośli jeżeli są świadkami przysięgają i muszą mówić prawdę, bo zostaną oskarżeni o fałszywe zeznania. Oprawca potrafi świetnie zagrać swoją rolę przed ofiarą- co gorsza zmanipulować ją i okręcić wokół siebie, ale w prokuraturze i w sądzie wszystko pryska jak czar! Mój były mąż miał adwokata, kłamał jak z nut razem z" papugą" mówił, że kocha mnie i dzieci i, ze nigdy nie bil, nie szarpał i że nie groził mi i dzieciom. Ale fakty były inne: sąsiedzi słyszeli, w szkole wychowawczyni zauważyła ślady przemocy, pielęgniarka i lekarz rodzinny wpisali to w kartę. Na obdukcję nie miałam pieniędzy, bałam się. z nim zostawić dzieci. W sądzie też się go baliśmy. Ale prawda zwyciężyła. Od tamtej pory jesteśmy bezpieczni. Bogu dzięki. Nie wolno bać się oprawcy i pamiętać, ze kłamstwo zawsze wyjdzie.
  • najtrudniej jest podjąć decyzję ale jak się postanowi nie można się cofnąć, oczywiście dobrze jest skorzystać z pomocy osób kompetentnych(na stronie jest kilka adresów) ale trzeba uwierzyć w siebie-to jest podstawa, nie będzie łatwo ale mi bardzo się opłaciło, po dwóch latach procesowania uwolniłam się od kata i stanęłam na nogi i moje dzieci też, dzisiaj ja i one robimy karierę i pieniądze i dobrze się mamy, odwagi drogie panie jak same sobie nie pomożecie to inni Wam też nie pomogą-życie u boku boksera i psychola nie wyjdzie dzieciom i WAM na dobre, życie jest za krótkie żeby je marnować-zostawić śmiecia i sam zginie
Reklama