Listy do św. Mikołaja (1)

Podczas ostatniej imprezy mikołajkowej - zorganizowanej 6 grudnia w hali Centrum Sportowo-Biznesowego przy ul. Grunwaldzkiej przez Młodzieżowy Ośrodek Kultury - elbląskie dzieci miały okazję napisać o swoich marzeniach w listach do św. Mikołaja. Najciekawsze z tych listów publikujemy.
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. W tym roku chciałabym dostać: polly na scenie, pluszaki, małe szczury, mp3, laptopa, mówiącego kota, figurkę test tube aliens, sztalugę i uszy wilkołaka. Proszę, spełnij moje marzenia. Serdecznie Cię pozdrawiam, Panie Mikołaju.
Alicja Szczudlińska
Święty Mikołaju!
Pozdrawiam Cię i Twoje Elfy i wszystkich Was. Chciałabym dostać, jeśli na to zasługuję, pieska, który przybiega na gwizdek. I chciałabym Agatkę, która mówi po polsku, uczy się różnych rzeczy i która robi siku i można ją przewijać. Ale nie chcę tej lalki, która śpiewa. Bo nie mam takiej lalki, jak Agatka, która się uczy, je, robi siku i można ją przewijać.
Brygidka Kamińska
Drogi Mikołaju!
Chciałbym od Ciebie dostać wiele rzeczy, np. nową grę, komórkę, itp. Ale moim najskrytszym marzeniem jest zostać najlepszym piłkarzem w historii futbolu. Zamiast rzeczy materialnych, chciałbym, żeby moja rodzina była jak najzdrowsza i najweselsza, a również, żeby nie straciła swego ducha.
Patryk Taraszkiewicz
Drogi Święty Mikołaju!
Ach! Jakże szybko minął czas od Mikołajek z roku minionego, do tego święta, które obchodzić będziemy lada dzień. U nas w Elblągu, niestety, jeszcze śnieg nie spadł. Mam nadzieję, że chociaż odrobinę białego puchu okryje dachy naszych domów na czas Bożego Narodzenia.
Z niecierpliwością myślę o tym, co od Ciebie dostanę. Niemal co roku trafiłeś jakoś darowanymi prezentami w moje gusta. W te święta jednak postanowiłam napisać list do Ciebie, w którym wyznam Ci wszystkie moje marzenia i oczekiwania związane z podarunkiem. Chcę tak zrobić, bo pewna nie jestem, czy odgadniesz moje wyobrażenia na temat prezentów mikołajkowych.
Może nie jestem i nie byłam poprawna w zachowaniu, może nie zawsze mi coś wychodziło, lecz sam widziałeś, drogi Mikołaju, że bardzo się starałam, by być dobrym i mądrym człowiekiem. Sam oceń, czy mi się to choć odrobinę udało i czy zasługuję na wynagrodzenie. Jeżeli zaś uważasz, że należy mi się upominek, to bardzo Cię proszę, byś spełnił chociażby jedną z niżej przedstawionych tu próśb. Bardzo chciałabym dostać od Ciebie rolki, najlepiej takie czarne z fioletowymi wstawkami (rozmiar buta 37). Jeżeli chcesz, to możesz też dołączyć ochraniacze (pod kolor rolek). Oprócz tego, drogi Mikołaju, chciałabym, byś sprawił mi taką niespodziankę, że najwięcej funduszów na upominki zużył na prezenty dla tych najbiedniejszych dzieci, by miały choć raz w roku jakąś radość z życia. Spraw, bardzo Cię proszę, by im właśnie spełniły się nawet te najskrytsze, największe i najpiękniejsze marzenia. Z poważaniem
Aleksandra Szocik
Drogi Święty Mikołaju!
Zbliża się 24 grudnia, więc piszę do Ciebie list. Wiem, że masz zbyt wiele pracy, żeby czytać wszystkie długie, treściwe listy, więc nie będę Ci zawracać głowy.
Jeśli chodzi o moje sprawowanie w tym roku, to muszę się pochwalić, że nastąpiła duża poprawa. Oceny też mam bardzo dobre, więc myślę, że zasłużyłem chociaż na drobny podarek. Chciałem Cię jednak prosić nie o prezent dla mnie, lecz dla dzieci z pobliskiego Domu Dziecka. Znam osobiście stamtąd trójkę maluchów, które marzą o prezentach od Ciebie. Michał chciałby dostać rolki, Zosia lalkę Barbie, a Krzyś samochód strażacki. Proszę Cię, spełnij ich marzenia.
Michał Wlazło
Kochany Mikołaju!
Dziękuję Ci za zeszłoroczne prezenty. Bardzo mi się one podobały.
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i mam nadzieję, że odwiedzisz mnie i moją rodzinę. Przynieś nam worek prezentów i radości. Za piękne podarunki zaśpiewamy Ci radosne kolędy. Te święta będą bardzo wesołe i miłe, a dom będzie pachniał choinką. Zapraszam Cię serdecznie.
Na tym kończę mój list, pozdrawiam Cię mocno. Czekam z niecierpliwością.
Ps. Nie zapomnij o śniegu. Okno do mojego pokoju zostawię otwarte.
Adam Szczygieł
Drogi Święty Mikołaju!
Napisałam do Ciebie ten list, bo myślę, że przydałoby Ci się trochę prawdy: dziękuję Ci za prezenty od Ciebie, na pewno musiałeś się zamęczyć przyjazdem z Bieguna aż do Elbląga. A tak do rzeczy, myślę, że nie powinieneś przyjeżdżać i zostawiać prezentów w domu, tylko je przysyłać pocztą, dlatego, że na pewno już jesteś zmęczony. Należy Ci się emerytura.
Z poważaniem
Klaudia Jankowska
Drogi Święty Mikołaju!
Na wstępie bardzo serdecznie chciałbym Cię pozdrowić. Niedługo zbliża się Twoje święto, więc pomyślałem, że napiszę ten list by zaklepać sobie prezenty.
Wiem, że nie zachowywałem się zbyt dobrze oraz, że nie wszystko poszło idealni, ale trzeba doceniać to, że się starałem! Dobrze, dobrze! Czasem mi się nie chciało nauczyć na sprawdzian i przez to mam te 4 jedynki z matematyki i 5 z j. polskiego oraz 2 z j. angielskiego! Przecież każdemu się może zdarzyć, czyż nie? A to, że akurat na mnie trafiło, to już nie moja zasługa. Nie chcę za bardzo marnować Twojego czasu, bo przecież kilkanaście milionów listów nie czyta się tak od zaraz. Właściwie to nie zastanawiałeś się, św. Mikołaju nad tym, aby zatrudnić kogoś do przeglądania korespondencji? To by bardzo zmniejszyło Twoje obowiązki. No i jeżeli to się przyjmie, to przydałoby się, żebym trochę szybciej dostawał prezenty niż inni, bo przecież dzięki mnie miałbyś mniej zadań i więcej czasu. Chyba trochę się rozpisałem, ale to nieważne. A tak przy okazji, gdzie Ty ogólnie mieszkasz? No bo przecież ja daję listy rodzicom, a oni je wysyłają, a ja nie znam adresu. Słyszałem, że gdzieś w Laponii, tylko nie śmiej się, jeżeli to nie będzie prawda. W końcu każdy coś do plotki doda i nic się nie wie. O jeny! Tak się zająłem mało ważnymi sprawami, że zapomniałem o najważniejszym, czyli o prezentach oczywiście. Otóż bardzo chciałbym dostać psa. Tylko nie jakiegoś małego pieska, ale najlepiej coś większego. Na początek proponuję rottweilera, a co później - to się zobaczy. Tylko, żeby była w zestawie buda i najlepiej roczny zapas karmy. W końcu chyba nie chcesz narażać mnie na dodatkowe koszta. Oprócz tego chciałbym bardzo, ale to bardzo, dostać nowe gry! Tylko nie jakieś „kaszany” z dolnej półki w dodatku przecenione o 50 proc. i z rozerwaną folią. Najlepiej wyścigówki.
Mam nadzieję, ze mój list nie zabrał Ci zbyt dużo czasu. Pozdrawiam
Oliwier Badysiak