UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Posiadam prawo jazdy od 1999 roku i na kat B zdałem za trzecim razem, na kat C za drugim, na kat D też za drugim a w tym roku na kat E za pierwszym. niektórzy zapominają że nie od razu każdy jeżdzi jak stary wyga, chociaż oni jeszcze niekiedy gorzej jeżdża od młodych kierowców, robiąc kategorie w ciągu dziesięciu lat zauważyłem że każdy powinien przechodzić co najmniej co 5 lat egzaminy, przepisy się zmieniają, powstają nowe znaki, a ci co zdawali egzaminy 10 15 lat temu jeżdżą tak jak 15 lat temu przewidywały przepisy. Druga sprawa to instruktorzy, no rozbraja mnie widok 25latka albo i 20 latka który uczy jeździć, ostatnio widziałem blond laske jako instruktora, no dajcie spokój. trzecia sprawa coraz większy ruch na drogach, coraz większa ilość samochodów, a co za tym idzie błąd goni błąd. święty też nie jestem, za to na "Elke" nie trąbie bo przechodziłem przez to 4 razy i wiem co to za chleb. pozdrawiam wszystkich przyszłych kierowców i nie dajcie sie, bonie ma rzeczy niemożliwych - są tylko trudne w wykonaniu:))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    rojas79(2010-07-02)
  • Ludzie, skąd tyle komentarzy atakujących autorkę tekstu? Nic nie wiecie o dziewczynie, nic też nei wiecie o sytuacji, która zaistniała przy zdawaniu przez nią egzaminów - nie siedzieliście do cholery z nią w samochodzie, więc po co te komenty, że niedouczona, że nie ma pojęcia i tak dalej? Nie każdy rodzi się Kubicą i nie każdy ma farta, by zdać za pierwszym razem. Cóż, tak naprawdę guzik z tego, że umiesz jeździć, jeśli trafisz na zły dzień instruktora, któremu żona nie dała przed wyjściem z domu. .. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy egzaminy nie były rejestrowane i u jednego z instruktorów nie zdawało bardzo dużo osób (wręcz mało kto zdawał) - założyliśmy się wtedy z kolegą, który był zawodowym kierowcą z wieloletnim stażem, że pójdzie na kurs i egzamin do tego gościa. Tak dla zakładu. No i co? Kolega nie zdał, bo zła dynamika jazdy, bo niestosowanie się do zaleceń egzaminatora i takie tam (a gość po prostu nie chciał wykonać niedozwolonego manewru). Tak więc nie piszcie, że to wina kursanta. W tym sporcie panem i władcą jest instruktor/egzaminator, a jego łaska na pstrym koniu jeździ. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    no-mad(2010-07-02)
  • ja prawko mam od nie calego roku na egzaminie mialem klotnie z egzaminatorem (wyjazd z word-a w strone torow tam jest taki zakret) na temat wskierunkowskazu, ja go nie wlaczylem bo strzalka nakazywala jazdy prosto a nie skretu a on ze powinienem wlaczyc a ja ze nie:) On mi troche nawbijal ja mu, ale zdalem chociaz juz po tej klotni mialem obawy, ze mnie obleje na pierwszym mniejszym bledzie:) Egzamin zdany oczywiscie za 1 razem:), a nigdy wczesniej przed rozpoczeciem kursu jezdzenia autem nie mialem okazji samemu usiasc gdzies na odludziu i pojezdzic. Jak to jeden z zespolow spiewal: "Nie matura a chec szczera zrobi z Ciebie oficera" czy jakos tak to szlo:)
  • Ja zdawałam dzisiaj. I zdałam za pierwszym razem. Egzaminator był ok. Wydawał mi tylko kolejne polecenia. Przed rozpoczęciem egzaminu miałam ogromnego stresa ale jak już się zaczął to poszło jak z górki. Na koniec egzaminator pochwalił mnie i stwierdził że jeżdżę bardzo dobrze i dynamicznie. A więc jestem zdania że jeśli się ma umiejętności, odrobinę szczęścia i potrafi się opanować stres to da się zdać za pierwszym razem. Co do umiejętności innych zdających to byłam w szoku. Wszyscy mówią że egzaminatorzy są źli i oblewają ale to co niektórzy wyprawiają na placu manewrowym to komedia. Wcale się nie dziwię że ich nie chcą na miasto wypuścić. .. .naprawdę czasami warto zainwestować w większą liczbę godzin(ja wyjeździłam standardowe 30h) jeśli nie czuje się pewnie za kierownicą a nie pchać się na egzamin licząc na fuksa a potem płakać. .. Aha i jestem zdania że kobieta MOŻE BYĆ dobrym kierowcą!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    świeży kierowca(2010-07-02)
  • Hess sierotą i hołotą to Ty jesteś pisząc takie teksty, a wybrańcem to możesz być jedynie jako zadufany w sobie cham nad chamami!to samo inni super mistrzowie kierownicy wymądrzają się bo mieli fuksa i zdali za pierwszym razem, a gdyby im się nie udało to egzaminatorów zmieszali by z błotem tak jak to teraz zrobili z tą biedną dziewczyną, która chciała tylko podzielić się swoimi spostrzeżeniami i wątpliwościami. DZIEWCZYNO nie słuchaj debili tylko popracuj nad tym co niby sprawia ci problemy i zdawaj a wszystko się uda POWODZENIA!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    TAMBYLEC(2010-07-03)
Reklama