UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Panie piękny powyżej, właśnie sam jesteś ofiarą ujmujących opowieści Pani Irenki, nie znasz jej, a głupim artykułem juz stajesz w jej obronie - czyli juz Cie owineła :) A moja poprzednia wypowiedz nie była tylko wnioskami z tekstu, to doświadczenia jakie sam miałem z tą Panią, bo też się udzielałem w pomocy dla niej, a za plecami zostałem oczerniony
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    oczy szeroko zamknięte(2013-01-01)
  • Do kolegi z 1953 Nie wszyscy, nie wszyscy. Jeżeli już to ci co jeżdzili nie mieli czarnych Wołg tylko jasno zielone
  • Wstyd, żeby ktoś z najblizszej rodziny oczerniał człowieka. Blokujmy takie pełne jadu komentarze. Każdemu czlowiekowi należy sie szacunek. Pozdrawiam panią Irenę i życzę życzliwych ludzi wokół.
  • Dlaczego tyle pretensji, smutno. Czy nie można spraw domowych załatwić w zaciszu domu. Czyżby zazdrość, tylko o co?Lubię panią Irenę, i mimo zapewnień kogoś tam, wiem, że nie zostanie sama. Ma sporo przyjaciół. Trzymajmy się.
  • Przeczytałam uważnie wypowiedzi p. Ireny Kozak. Jestem pełna podziwu dla jej hartu, siły wewnetrznej, wytrzymałości. Niełatwo, będąc szlachcianką a więc osobą przyzwyczajoną do usług innych osób, przekształcić się w domową kuchte, służacą, tylko po to, by utrzymać rodzinę, wychować młodsze rodzeństwo, wykształcić je, pomóc w zdobyciu pracy, zaopiekować się chorą matką. Ona to zrobiła. Kilkunastoletnia dziewczyna podjęła się pracy ponad siły, nie zaniedbując przy tym własnego wykształcenia i własnej rodziny. Niestety, kosztem własnego zdrowia. Dziś-stara schorowana, nie ma nawet dobrego słowa, podzięki od najbliższych. Takie okrutne słowa, jakie padły pod jej adresem świadczą zle o osobie, ktora ich użyła.
  • Nie rozumiem tej anonimowej dyskusji, kazdy ma prawo do wlasnego zdania ale powinien miec odwage sie pod tym podpisac. Dobre czyny jak lekarstwo maja tez zle skutki uboczne. Decyduje o tym opowiesc - naracja opisywane zdarzenia to tylko wielobarwne kamyki mozaik naszej wyobrazni. Z tych samych kamykow mozna ulozyc rozne obrazki, kompletnie rozne. Sek w tym, ze trudno przewidziec jakie to obrazki w kalejdoskopie swiadomosci.
  • Mowilem o anonimowosci a sam kliknolem myslac, ze to zrobi automat Andrzej Jozef Jaskula byly mieszkaniec Elblaga
  • Jestem z rocznika 1969,ale bardzo podobał mi się tak szczegółowy opis z tak dramatycznego życia zgotowango przez los. Życzę Dużo Zdrowia. Andrzej Jocz wnuk Józefa i Marii Szafkowskiej z Joczy.
Reklama