W pogoni za kwiatami i zniczami, czyli ile kosztuje pamięć

Kwiaty fioletowe lub w odcieniach czerwieni, ewentualnie żółte. Wśród zniczy - pełna dowolność, choć handlowcy twierdzą, że niezmienną popularnością cieszą się te proste, białe. W ofercie są również wieńce, ale te można przygotować samemu. Dzień Wszystkich Świętych za pasem więc elblążanie ruszyli na zakupy „cmentarnych” akcesoriów.
Na targowisku miejskim a także przy dwóch największych elbląskich cmentarzach można zaobserwować zwiększony ruch kupujących kwiaty i znicze.
Wśród kwiatów przeważają te w doniczkach. I tu wybór jest dość szeroki - można zakupić donice mniejsze lub większe - w zależności od zasobności portfela. Ich ceny kształtują się od 3 zł do 20 zł (zarówno na targowisku miejskim, jak i przy cmentarzu Agrykola). Kwiaty są fioletowe, w różnych odcieniach czerwieni, żółte oraz białe, choć tych jest zdecydowanie mniej.
Można kupić wieńce, ale ich cena jest znacznie wyższa - od ok. 30 do 50 zł. Można je także wykonać samodzielnie. Wystarczy kupić gałązki świerkowe (to koszt rzędu 3,50 zł) oraz sztuczne kwiaty. Te na „rynku” kosztują od ok. 60 groszy za „główki” do 1,50 zł i więcej za „całe”. Wydatek jak widać mniejszy, a efekt - w zależności od zdolności manualnych - może być interesujący.
Szczególnie ci, którzy mają groby swoich bliskich na odległych cmentarzach, cenią sobie sztuczne kwiaty. Tu przeważają chryzantemy i róże w cenie za bukiet ok. 5 zł („rynek”). Handlowcy oferują też sztuczne liście za ok. 4,50 zł.
I wreszcie znicze. Tu mamy pełną dowolność, a wybór ogromny. Ceny na targowisku miejskim i przy cmentarzu Agrykola są porównywalne. Znicze małe kosztują ok. 1,50 zł, ale można kupić też takie za 22 zł czy 30 zł. Droższe są bardziej okazałe i mają wymyślne wzorki oraz kształty. Są więc znicze kule, wieże, krzyże. Hitem tego sezonu są znicze za ok. 5 zł ozdobione aniołkiem.
Jak przyznają handlowcy sprzedający przy cmentarzu Agrykola, elblążanie coraz chętniej kupują same wkłady do zniczy. Kosztują one od 0,60 zł do 10 zł - w zależności od wielkości. Większe pieniądze na znicz wydaje się tylko raz, a później tylko wymienia wkłady.
Handlowcy twierdzą, że szał zakupowy jeszcze się nie zaczął. Prawdziwe oblężenie stoiska z kwiatami i zniczami przeżywać będą w piątek 31 października. Natomiast 1 listopada na większy utarg mogą liczyć sprzedawcy, którzy ustawili swoje stoiska przy cmentarzach.
Warto jednak zastanowić się, czy wydawanie setek złotych na kwiaty i znicze ma sens. Czy dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki to nie jest czas zadumy, refleksji, pamięci o zmarłych, a tej przecież nie da się przeliczyć na pieniądze…
Wśród kwiatów przeważają te w doniczkach. I tu wybór jest dość szeroki - można zakupić donice mniejsze lub większe - w zależności od zasobności portfela. Ich ceny kształtują się od 3 zł do 20 zł (zarówno na targowisku miejskim, jak i przy cmentarzu Agrykola). Kwiaty są fioletowe, w różnych odcieniach czerwieni, żółte oraz białe, choć tych jest zdecydowanie mniej.
Można kupić wieńce, ale ich cena jest znacznie wyższa - od ok. 30 do 50 zł. Można je także wykonać samodzielnie. Wystarczy kupić gałązki świerkowe (to koszt rzędu 3,50 zł) oraz sztuczne kwiaty. Te na „rynku” kosztują od ok. 60 groszy za „główki” do 1,50 zł i więcej za „całe”. Wydatek jak widać mniejszy, a efekt - w zależności od zdolności manualnych - może być interesujący.
Szczególnie ci, którzy mają groby swoich bliskich na odległych cmentarzach, cenią sobie sztuczne kwiaty. Tu przeważają chryzantemy i róże w cenie za bukiet ok. 5 zł („rynek”). Handlowcy oferują też sztuczne liście za ok. 4,50 zł.
I wreszcie znicze. Tu mamy pełną dowolność, a wybór ogromny. Ceny na targowisku miejskim i przy cmentarzu Agrykola są porównywalne. Znicze małe kosztują ok. 1,50 zł, ale można kupić też takie za 22 zł czy 30 zł. Droższe są bardziej okazałe i mają wymyślne wzorki oraz kształty. Są więc znicze kule, wieże, krzyże. Hitem tego sezonu są znicze za ok. 5 zł ozdobione aniołkiem.
Jak przyznają handlowcy sprzedający przy cmentarzu Agrykola, elblążanie coraz chętniej kupują same wkłady do zniczy. Kosztują one od 0,60 zł do 10 zł - w zależności od wielkości. Większe pieniądze na znicz wydaje się tylko raz, a później tylko wymienia wkłady.
Handlowcy twierdzą, że szał zakupowy jeszcze się nie zaczął. Prawdziwe oblężenie stoiska z kwiatami i zniczami przeżywać będą w piątek 31 października. Natomiast 1 listopada na większy utarg mogą liczyć sprzedawcy, którzy ustawili swoje stoiska przy cmentarzach.
Warto jednak zastanowić się, czy wydawanie setek złotych na kwiaty i znicze ma sens. Czy dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki to nie jest czas zadumy, refleksji, pamięci o zmarłych, a tej przecież nie da się przeliczyć na pieniądze…
A