Teraz ja - Zajął się tym, co potrafi

Nie tak dawno do moich drzwi zapukał starszy, troszkę „obdarty” mężczyzna. Otworzyłem z przekonaniem, że przyszedł po jałmużnę. Cóż, takie czasy. Stanąłem w przejściu, by wysłuchać przemowy i... zaskoczenie. Nie poprosił o jedzenie czy pieniądze, zaproponował mi natomiast uszczelnienie drzwi.
Zdębiałem. Mieszkam w starym bloku i drzwi mają swoje lata. Szczerze mówiąc, sam chciałem się tym zająć, a tu proszę. Zapytałem o sposób, w jaki chce to zrobić, a on wszystko szczegółowo mi wytłumaczył. Cena? 9 złotych. Zgodziłem się. Facet od razu wziął się do pracy.
Zajęło mu to około godziny. Wiem, że się napracował, bo słyszałem jego oddech i co jakiś czas przyglądałem się, co robi. Efekt nie był rewelacyjnie estetyczny, ale za to drzwi były uszczelnione. Miałem świadomość, że zabieg pomoże na góra trzy lata, ale zima już nadchodziła. Poza tym, tak jak pisałem, drzwi nie były okazem młodości.
Podziękowałem i wyciągnąłem dziesięciozłotowy banknot. Mężczyzna odparł, że nie ma wydać. Uśmiechnąłem się pod nosem i powiedziałem, że nie trzeba. Byłem zadowolony.
Pomysłowość i przedsiębiorczość tego człowieka wywarła na mnie duże wrażenie. Może nie utrzyma się z tego, ale przynajmniej nie siedzi bezczynnie. Dla takich ludzi mam wielki szacunek i uważam, że dają nam dobry przykład. Oby tylko skarbówka go nie dopadła po tym artykule.
Pozdrawiam Pana od drzwi.
Zajęło mu to około godziny. Wiem, że się napracował, bo słyszałem jego oddech i co jakiś czas przyglądałem się, co robi. Efekt nie był rewelacyjnie estetyczny, ale za to drzwi były uszczelnione. Miałem świadomość, że zabieg pomoże na góra trzy lata, ale zima już nadchodziła. Poza tym, tak jak pisałem, drzwi nie były okazem młodości.
Podziękowałem i wyciągnąłem dziesięciozłotowy banknot. Mężczyzna odparł, że nie ma wydać. Uśmiechnąłem się pod nosem i powiedziałem, że nie trzeba. Byłem zadowolony.
Pomysłowość i przedsiębiorczość tego człowieka wywarła na mnie duże wrażenie. Może nie utrzyma się z tego, ale przynajmniej nie siedzi bezczynnie. Dla takich ludzi mam wielki szacunek i uważam, że dają nam dobry przykład. Oby tylko skarbówka go nie dopadła po tym artykule.
Pozdrawiam Pana od drzwi.