„Zdrowie” nadal walczy o parter
Na październikowej sesji Rady Miejskiej radny Tomasz Lewandowski zwrócił się z interpelacją do prezydenta Henryka Słoniny o nieprzenoszenie NZOZ „Zdrowie” z parteru na piętra budynku przy ul. Bema 80. Tydzień później prezydent pisemnie odpowiedział radnemu, że podtrzymuje swoją decyzję. O NZOZ „Zdrowie” walczy jednak nadal jego prezes Sławomir Morawski, który przysłał do nas list otwarty.
Cały problem wziął się stąd, że Regionalne Centrum Krwiodawstwa w Olsztynie zażądało od władz Elbląga znalezienia nowym pomieszczeń dla elbląskiego Centrum Krwiodawstwa, bo dotychczas zajmowane - na piętrze budynku przy ul. Bema 80 - nie spełniają wymogów (szczegóły znajdziesz w tekście „Zdrowie” do góry? ).
Prezydent Henryk Słonina nie zmienił jednak swojej decyzji, choć na październikowej sesji padło wiele argumentów przeciw temu pomysłowi. Rozesłał do radnego Tomasza Lewandowskiego i do mediów swoja odpowiedź na interpelację ( Nie będzie „Zdrowia”, będzie ktoś inny ).
Tuż przed długim weekendem głos w dyskusji zabrał prezes zarządu NZOZ „Zdrowie” Sławomir Morawski, który rozesłał do mediów list otwarty:
„Uprzejmie proszę o ratunek przed planami likwidacji naszego zakładu w celu uzyskania pomieszczeń na parterze przychodni przy ul. Bema 80. Budynek specjalnie był zaprojektowany i od ok. 40 lat w części parterowej służy jako poradnia ogólna dla dzieci i dla dorosłych. Obecnie Pan Prezydent wymusza na nas groźbą upadłości przeniesienie na wyższe piętra, co zdecydowanie pogorszy, a nawet uniemożliwi dalsze istnienie naszego zakładu, obejmującego opieką 17 tys. pacjentów.
Na bazie niewydolnego publicznego ZOZ-u od 1 stycznia 2000 r. działamy jako niepubliczny podmiot wynajmując od miasta 460 m2. Rozpoczynaliśmy w zrujnowanym, od lat nieremontowanym lokalu. Sumiennie ponosimy wszystkie wymagane opłaty (rocznie 70 tys. zł). Jednocześnie na nasze prośby o pomoc w remoncie zawsze słyszeliśmy o braku środków. Latami wyrzeczeń, w oparciu o skromną składkę zdrowotną, udało się nam doprowadzić do funkcjonalności i estetyczności zdekapitalizowany lokal.
W „nagrodę” Pan Prezydent za gospodarskie zaangażowanie i przedsiębiorczość wbrew:
- opinii społecznej (masowe telefony sprzeciwu do Prezydenta)
- radnych (interpelacje na ostatniej Radzie Miasta i inicjatywa odwoławcza, najprawdopodobniej niedopuszczona przez Prezydenta na najbliższą sesję Rady Miejskiej)
- Pana Posła na sejm RP Tadeusza Naguszewskiego
- Dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu
- Zarządu Regionalnego Platformy Obywatelskiej
- kierowników innych przychodni
- naszego personelu
Prezydent doprowadzi 10 rodzin do utraty dorobku całego życia.
Przeraża groźba niszczenia niezależnego, prężnego przedsiębiorstwa przez Pana Prezydenta. Z pewnością szantaż i nasza tragedia nie dadzą pozytywnych rezultatów.”
Prezydent Henryk Słonina nie zmienił jednak swojej decyzji, choć na październikowej sesji padło wiele argumentów przeciw temu pomysłowi. Rozesłał do radnego Tomasza Lewandowskiego i do mediów swoja odpowiedź na interpelację ( Nie będzie „Zdrowia”, będzie ktoś inny ).
Tuż przed długim weekendem głos w dyskusji zabrał prezes zarządu NZOZ „Zdrowie” Sławomir Morawski, który rozesłał do mediów list otwarty:
„Uprzejmie proszę o ratunek przed planami likwidacji naszego zakładu w celu uzyskania pomieszczeń na parterze przychodni przy ul. Bema 80. Budynek specjalnie był zaprojektowany i od ok. 40 lat w części parterowej służy jako poradnia ogólna dla dzieci i dla dorosłych. Obecnie Pan Prezydent wymusza na nas groźbą upadłości przeniesienie na wyższe piętra, co zdecydowanie pogorszy, a nawet uniemożliwi dalsze istnienie naszego zakładu, obejmującego opieką 17 tys. pacjentów.
Na bazie niewydolnego publicznego ZOZ-u od 1 stycznia 2000 r. działamy jako niepubliczny podmiot wynajmując od miasta 460 m2. Rozpoczynaliśmy w zrujnowanym, od lat nieremontowanym lokalu. Sumiennie ponosimy wszystkie wymagane opłaty (rocznie 70 tys. zł). Jednocześnie na nasze prośby o pomoc w remoncie zawsze słyszeliśmy o braku środków. Latami wyrzeczeń, w oparciu o skromną składkę zdrowotną, udało się nam doprowadzić do funkcjonalności i estetyczności zdekapitalizowany lokal.
W „nagrodę” Pan Prezydent za gospodarskie zaangażowanie i przedsiębiorczość wbrew:
- opinii społecznej (masowe telefony sprzeciwu do Prezydenta)
- radnych (interpelacje na ostatniej Radzie Miasta i inicjatywa odwoławcza, najprawdopodobniej niedopuszczona przez Prezydenta na najbliższą sesję Rady Miejskiej)
- Pana Posła na sejm RP Tadeusza Naguszewskiego
- Dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu
- Zarządu Regionalnego Platformy Obywatelskiej
- kierowników innych przychodni
- naszego personelu
Prezydent doprowadzi 10 rodzin do utraty dorobku całego życia.
Przeraża groźba niszczenia niezależnego, prężnego przedsiębiorstwa przez Pana Prezydenta. Z pewnością szantaż i nasza tragedia nie dadzą pozytywnych rezultatów.”
PD