Cel niezmienny - pierwsze punkty w sezonie

Przed tygodniem szansy na zwycięstwo szukaliśmy w Mielcu, jednak wówczas wygrali gospodarze. Czas zatem na drugi z rzędu daleki wyjazd, tym razem do Opola. Elblążanie deklarują walkę o premierowe punkty w rozgrywkach Superligi.
- Szkoda straconej szansy na zdobycie pierwszych punktów w Mielcu. Zagraliśmy dobrze w obronie, ale zabrakło skutecznej gry z przodu. Do tego błędy przy rzutach karnych, gdybyśmy je wykorzystali, to wynik meczu byłby zapewne inny - tymi słowami Łukasz Kuliński, dyrektor elbląskiego klubu, wraca do starcia w Mielcu.
Tamto spotkanie jest już historią. Przed elblążanami kolejne wyzwanie. Jutro drużyna wyrusza na mecz do Opola, gdzie zmierzy się z Gwardią. Opolanie w rozegranych do tej pory trzech kolejkach zgromadzili jedno zwycięstwo, na inaugurację sezonu oraz dwie porażki. Wygraną dość niespodziewanie zapewnili sobie w Głogowie po wygranej nad Chrobrym 28:23. W kolejnych dwóch spotkaniach musieli już uznać wyższość drużyn z Kwidzyna (na wyjeździe) - przegrana 20:27, a także z Płocka, gdzie Gwardia poległa 28:38.
W sobotę (24 września) po raz pierwszy w tym sezonie opolanie zagrają w roli gospodarza. Obie ekipy liczą, że uda im się dopisać do swojego dorobku dwa punkty. Faworytem są gospodarze, ale ekipa z Elbląga nie odda punktów bez walki. - Czeka nas niełatwy i daleki wyjazd, ale spróbujemy przywieźć chociaż jeden punkt, mimo iż Gwardia wydaje się być zespołem nieco silniejszym niż Stal Mielec. Co prawda klub boryka się z problemami organizacyjnymi, o których było w mediach ostatnio dosyć głośno, ale mają kilku młodych graczy, którzy dosłownie gryzą boisko i walczą. Z tyłu z kolei mocno pomaga im Adam Malcher - tak najbliższego rywala ocenia dyrektor Meblarzy.
Co ciekawe, obecny rozgrywający Meble Wójcik to były zawodnik Gwardii, podobnie jak i jego brat Piotr. Będzie to dla niego zatem możliwość ponownego zaprezentowania się miejscowej publiczności.
Patrząc na dorobek bramkowy zespołów, które w trzech meczach wygrały tylko raz albo wcale, Meblarze są ostatni, jeśli chodzi o zdobycz bramkową (62). Z kolei stracili ich najmniej (76). Dla porównania Gwardia Opole ma bilans 76-88.
- Mamy problemy zdrowotne w drużynie. Niestety Damiana Malandy czeka zabieg kolana. Piotr Adamczak powinien wrócić do gry za 2-3 tygodnie. Musimy sobie jednak z tym poradzić i znaleźć inne możliwości, szczególnie w ofensywie. Dobrze, że w formie jest Mikołaj Kupiec, ale musimy znaleźć dodatkowe rozwiązania w ataku - mówi Kuliński.
O tym, która drużyna okaże się lepsza, przekonamy się w sobotni wieczór. Początek spotkania o godz. 18:30 w Kompleksie Rekreacyjno-Sportowym przy ul. Kowalskiej 2. Obie drużyny znajdują się w przeciwnych grupach, zatem stawką pojedynku są dwa ligowe punkty.
Tamto spotkanie jest już historią. Przed elblążanami kolejne wyzwanie. Jutro drużyna wyrusza na mecz do Opola, gdzie zmierzy się z Gwardią. Opolanie w rozegranych do tej pory trzech kolejkach zgromadzili jedno zwycięstwo, na inaugurację sezonu oraz dwie porażki. Wygraną dość niespodziewanie zapewnili sobie w Głogowie po wygranej nad Chrobrym 28:23. W kolejnych dwóch spotkaniach musieli już uznać wyższość drużyn z Kwidzyna (na wyjeździe) - przegrana 20:27, a także z Płocka, gdzie Gwardia poległa 28:38.
W sobotę (24 września) po raz pierwszy w tym sezonie opolanie zagrają w roli gospodarza. Obie ekipy liczą, że uda im się dopisać do swojego dorobku dwa punkty. Faworytem są gospodarze, ale ekipa z Elbląga nie odda punktów bez walki. - Czeka nas niełatwy i daleki wyjazd, ale spróbujemy przywieźć chociaż jeden punkt, mimo iż Gwardia wydaje się być zespołem nieco silniejszym niż Stal Mielec. Co prawda klub boryka się z problemami organizacyjnymi, o których było w mediach ostatnio dosyć głośno, ale mają kilku młodych graczy, którzy dosłownie gryzą boisko i walczą. Z tyłu z kolei mocno pomaga im Adam Malcher - tak najbliższego rywala ocenia dyrektor Meblarzy.
Co ciekawe, obecny rozgrywający Meble Wójcik to były zawodnik Gwardii, podobnie jak i jego brat Piotr. Będzie to dla niego zatem możliwość ponownego zaprezentowania się miejscowej publiczności.
Patrząc na dorobek bramkowy zespołów, które w trzech meczach wygrały tylko raz albo wcale, Meblarze są ostatni, jeśli chodzi o zdobycz bramkową (62). Z kolei stracili ich najmniej (76). Dla porównania Gwardia Opole ma bilans 76-88.
- Mamy problemy zdrowotne w drużynie. Niestety Damiana Malandy czeka zabieg kolana. Piotr Adamczak powinien wrócić do gry za 2-3 tygodnie. Musimy sobie jednak z tym poradzić i znaleźć inne możliwości, szczególnie w ofensywie. Dobrze, że w formie jest Mikołaj Kupiec, ale musimy znaleźć dodatkowe rozwiązania w ataku - mówi Kuliński.
O tym, która drużyna okaże się lepsza, przekonamy się w sobotni wieczór. Początek spotkania o godz. 18:30 w Kompleksie Rekreacyjno-Sportowym przy ul. Kowalskiej 2. Obie drużyny znajdują się w przeciwnych grupach, zatem stawką pojedynku są dwa ligowe punkty.
Marcin Walędzik