Przegrana Wójcika w Mielcu (piłka ręczna)

Nie udało się szczypiornistom KS Meble Wójcik Elbląg wywalczyć pierwszych punktów w tym sezonie. Podopieczni Jacka Będzikowskiego grali bardzo ambitnie, jednak bardziej doświadczona Stal wygrała 21:18.
Zarówno dla naszej drużyny jak i Stali dzisiejszy pojedynek był szansą na zgarnięcie pierwszych punktów w tym sezonie. Obie drużyny do tej pory mierzyły się z czołowymi drużynami i nie miały raczej szans na ugranie chociażby punktu. Wojcik przegrał z Wisłą i Vive, mielczanie z Płockiem i Kwidzynem. Patrząc na dorobek bramkowy lepsze wrażenie postawiła po sobie nasza drużyna, która przegrała z wicemistrzem jedynie pięcioma bramkami, Stal natomiast aż dziewiętnastoma. Przed dzisiejszym pojedynkiem teoretycznie większe szansę na zwycięstwo mieli gospodarze, którzy grają już w superlidze od kilku sezonów i dodatkowo grali u siebie.
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy w 2. minucie mieli już na swoim koncie dwa trafienia. Pierwszą bramką dla naszej drużyny miał okazje rzucić Marcin Szopa z linii 7. metra, piłka minęła się jednak z bramką. Elblążanie dość długo wchodzili w mecz i pierwszy celny rzut oddali dopiero w 6. minucie spotkania. Niezła defensywa Meblarzy mocno utrudniała rywalom oddawanie celnych rzutów, za to takich problemów nie miał Mikołaj Kupiec, który był autorem dwóch kolejnych trafień dla naszej drużyny. Skuteczne interwencje bramkarza gospodarzy spowodowały, że przez kilka minut zdobycz bramkowa Elbląga się nie zmieniała. Kolejny niestrzelony karny, rzut nad bramką i Mielec prowadził 6:3. Na szczęście w kolejnych akcjach nasi zawodnicy poprawili celowniki, trafili także z linii 7. metra i zmniejszyli dystans do gospodarzy. Stal nadal jednak utrzymywała jedno-dwubramkowe prowadzenie. Podopieczni Jacka Będzikowskiego mieli szansę na doprowadzenie do wyrównania, gdy grali w podwójnej przewadze, jednak w tym czasie znów pomylili się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, zgubili piłkę i do końca pierwszej połowy nie potrafili już zmienić dorobku bramkowego. Po 30. minutach Stal prowadziła 10:6.
Druga odsłona zawodów rozpoczęła się od niecelnego rzutu naszej drużyny. W odpowiedzi gospodarze trafili do siatki i mieli już pięć bramek przewagi. W kolejnych akcjach obie drużyny popełniały błędy i przez kilka minut wynik na tablicy świetlej się nie zmieniał. Gdy dwukrotnie kontrę wykorzystał Marcin Szopa, Wójcik miał już tylko trzy bramki straty. W dalszym ciągu raziła jednak nieskuteczność i znów nie udało się wykorzystać karnego. W całym meczu nasza drużyna pomyliła się w tym elemencie aż czterokrotnie. Na szczęście błędy popełniali także gospodarze, dzięki czemu elblążanie mieli szansę na odrabianie strat. Dwie bramki Meblarzy i było 11:10. Ambitnym elblązanom w koncu udalo się doprowadzic do wyrównana (12:12), a to za sprawą dobrego rzutu Jakuba Olszewskiego. Do końca spotkania pozostał kwadrans i wynik był sprawą otwarą. Niestety górę wzięło doświadczenie gospodarzy, ktorzy zdobywając trzy bramki z rzędu, praktycznie rozstrzygnęli losy pojedynku. W naszej drużynie nadal bardzo aktywny był Mikołaj Kupiec, który w 52. minucie trafił między słupki po raz siódmy. Elblążanie usilnie starali się doprowadzić chociażby do wyrównania, jednak doświadczeni rywale kontrolowali wynik i utrzymywali bezpieczną przewagę. Mecz zakończył się wynikiem 21:18.
Stal Mielec - Meble Wójcik Elbląg 21:18 (10:6)
Stal: Barnaś, Lipka, Łukawski - Kawka 5, Chodara 5, Krępa 3, Kirilenko 2, Dementiew 2, Janyst 1, Wypych 1, Kubisztal 1, Basiak 1, Kłoda, Wilk, Krygowski.
Wójcik: Dudek, Fiodor, Ram - Kupiec 8, Szopa 5, Malczewski 2, Adamczak Paweł 1, Olszewski 1, Moryń 1, Dorsz, Janiszewski, Nowakowski, Żółtak, Tórz.
Za tydzień elblążanie zagrają na wyjeździe z Gwardią Opole.
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy w 2. minucie mieli już na swoim koncie dwa trafienia. Pierwszą bramką dla naszej drużyny miał okazje rzucić Marcin Szopa z linii 7. metra, piłka minęła się jednak z bramką. Elblążanie dość długo wchodzili w mecz i pierwszy celny rzut oddali dopiero w 6. minucie spotkania. Niezła defensywa Meblarzy mocno utrudniała rywalom oddawanie celnych rzutów, za to takich problemów nie miał Mikołaj Kupiec, który był autorem dwóch kolejnych trafień dla naszej drużyny. Skuteczne interwencje bramkarza gospodarzy spowodowały, że przez kilka minut zdobycz bramkowa Elbląga się nie zmieniała. Kolejny niestrzelony karny, rzut nad bramką i Mielec prowadził 6:3. Na szczęście w kolejnych akcjach nasi zawodnicy poprawili celowniki, trafili także z linii 7. metra i zmniejszyli dystans do gospodarzy. Stal nadal jednak utrzymywała jedno-dwubramkowe prowadzenie. Podopieczni Jacka Będzikowskiego mieli szansę na doprowadzenie do wyrównania, gdy grali w podwójnej przewadze, jednak w tym czasie znów pomylili się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, zgubili piłkę i do końca pierwszej połowy nie potrafili już zmienić dorobku bramkowego. Po 30. minutach Stal prowadziła 10:6.
Druga odsłona zawodów rozpoczęła się od niecelnego rzutu naszej drużyny. W odpowiedzi gospodarze trafili do siatki i mieli już pięć bramek przewagi. W kolejnych akcjach obie drużyny popełniały błędy i przez kilka minut wynik na tablicy świetlej się nie zmieniał. Gdy dwukrotnie kontrę wykorzystał Marcin Szopa, Wójcik miał już tylko trzy bramki straty. W dalszym ciągu raziła jednak nieskuteczność i znów nie udało się wykorzystać karnego. W całym meczu nasza drużyna pomyliła się w tym elemencie aż czterokrotnie. Na szczęście błędy popełniali także gospodarze, dzięki czemu elblążanie mieli szansę na odrabianie strat. Dwie bramki Meblarzy i było 11:10. Ambitnym elblązanom w koncu udalo się doprowadzic do wyrównana (12:12), a to za sprawą dobrego rzutu Jakuba Olszewskiego. Do końca spotkania pozostał kwadrans i wynik był sprawą otwarą. Niestety górę wzięło doświadczenie gospodarzy, ktorzy zdobywając trzy bramki z rzędu, praktycznie rozstrzygnęli losy pojedynku. W naszej drużynie nadal bardzo aktywny był Mikołaj Kupiec, który w 52. minucie trafił między słupki po raz siódmy. Elblążanie usilnie starali się doprowadzić chociażby do wyrównania, jednak doświadczeni rywale kontrolowali wynik i utrzymywali bezpieczną przewagę. Mecz zakończył się wynikiem 21:18.
Stal Mielec - Meble Wójcik Elbląg 21:18 (10:6)
Stal: Barnaś, Lipka, Łukawski - Kawka 5, Chodara 5, Krępa 3, Kirilenko 2, Dementiew 2, Janyst 1, Wypych 1, Kubisztal 1, Basiak 1, Kłoda, Wilk, Krygowski.
Wójcik: Dudek, Fiodor, Ram - Kupiec 8, Szopa 5, Malczewski 2, Adamczak Paweł 1, Olszewski 1, Moryń 1, Dorsz, Janiszewski, Nowakowski, Żółtak, Tórz.
Za tydzień elblążanie zagrają na wyjeździe z Gwardią Opole.
Anna Dembińska