UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Bzdura. Niestety, „fundacja w organizacji” nie może wystartować w otwartym konkursie ofert w ramach ustawy o działalności pożytku publicznego. W przeciwieństwie do spółek prawa handlowego (np. spółki z o. o.w organizacji), które mogą zaciągać zobowiązania przed rejestracją, status „fundacji w organizacji” nie jest wprost uregulowany w prawie w sposób dający jej zdolność do zawierania umów o dotacje publiczne. Brak osobowości prawnej. Fundacja uzyskuje osobowość prawną dopiero z chwilą wpisu do KRS) (art.7 ustawy o fundacjach). Weryfikacja formalna oferty konkursowej wymaga podania numeru KRS, a jego brak skutkuje odrzuceniem oferty na wstępie. Komisja oceniająca popełniła bardzo duży błąd.
  • Szkoda że Fundacja nie uzgodniła treści oświadczenia z jakimś niedrogim PRocem, np. z Działdowa. Każdy zna przysłowie czas to pieniądz. Proszę sobie zamienić te rzezowniki w oświadczeniu: "... Kierowałem się taką logiką: każdy konkurs ma wyznaczone ramy, czyli ograniczone pieniądze, nigdy tych pieniędzy nie ma za dużo. Pojawienie się możliwości wzięcia udziału w konkursie mobilizuje do działania. Działanie jest nastaione na pieniadze. Pieniędzy zawsze ubywa. Każdy projekt musi kiedyś wystartować. Pieniędzy jest mało, a pracy przy tworzeniu fundacji jeszcze dużo. " Sprawa jest przejrzysta jak woda w rzece Elbląg przy przystani. Oby te dwa anonimy z komisji poczuły się odpowiednio przeproszone.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11
    2
    Dziad Domniemany(2026-01-31)
  • Kto to jest?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    2
    #####$$$$""""-(2026-01-31)
  • Brawo Trudnoś. Zamknąłeś usta hejterom i trolom
  • Kto to?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    3
    cyklos(2026-01-31)
  • Dura lex, sed lex. „Twarde prawo, ale prawo”. Zasada ta oddaje surowość przepisów prawa zamówień publicznych. Wymóg posiadania wpisu do KRS przed złożeniem oferty w sytuacji gdzie już sporządzony jest akt notarialny i zgłoszono fundację do Sądu może wydawać się Panu Trudnowskiemu krzywdzący. Może i słusznie w końcu złożył ofertę zgodną z prawdą. UM musiał sprawdzić czy jest też zgodna z ustawą o pzp. UM nie ma wyboru i musi przestrzegać postanowień ustawy o pzp. Jedyna niewiadoma w tej sprawie to jakiego kozła ofiarnego wybierze i wskaże prezydent. Sam z podpisu i odpowiedzialności wykręci się bez trudu.
  • Termin święta rzecz - po nim jak ktoś nie złoży dokumentów to musi odbyć sie ponowne postępowanie.
  • @Pływakwzimnejwodzie - No tak... bo największym problemem w całej tej dyskusji jest właśnie notariusz iławski a nie elbląski. Trafiłeś w sedno. Czuję, że współczuję.
  • Zaraz, zaraz, to nie do końca tak-przecież, ZANIM jakakolwiek komisja oceni wniosek merytorycznie, to przyjmuje go-lub odrzuca ze względu na sprawy formalne. Jeśli te nie były ok, to jak komisja mogła oceniać wniosek merytorycznie? Ot, pytanie.
  • Jak komuś się chce i coś robi fajnego i dobrego dla Elbląga, to prędzej czy później "doczeka" się " artykułu" na portelu i później musi się tłumaczyć i czytać komentarze sfrustrowanych nicnierobiących. Nie ważne, czy chodzi o BO czy IT, czy jakąś inną rzecz- byle się przyczepić. A po kilku dniach sprawa ucichnie, temat się zmieni i tylko zainteresowanym już chce się niestety mniej po takim "lokalnym wsparciu dziennikarskim".
  • Oczywiście, że notariusz z Iławy przyciąga uwagę najbardziej, jak myślicie czy fundacja tworzona przy udziale natariusza z Iławy bedzie promować "Kanał Elbląski" czy jednak "Ostródzki" ? To pytanie retoryczne, odpowiedź jest oczywista - to żart. Jeśli można prosić redakcję o pociągnięcie sprawy w lekko innym kierunku, dla czytelników którzy nie żyją sprawami IT w Elblągu, co jest dość naturalne, to usługa dla gości, a nie domyślnie dla Elblążan. Proszę wyjaśnijcie od kiedy i z jakich przyczyn UM nie prowadzi tych zadań samodzielnie ? Czy jest to ogólnokrajowy trend, czy elbląski patent ? Czy jest to tańsze i efektywniejsze, czy wręcz przeciwnie. Jakie są plusy a jakie minusy takiego podejścia. To są impoderabilia, a nie jakiś biedak z Iławy.
  • Czy robienie czegoś fajnego dla miasta liczy na przymruzenie oczu na naciąganie przepisów?
Reklama