WOŚP jak co roku, choć z innym Światełkiem do nieba

Zdrowe brzuszki naszych dzieci – pod tym hasłem gra tegoroczna Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. 19 stycznia w Elblągu odbyła się konferencja prasowa poświęcona lokalnej odsłonie wydarzenia, którego Finał przypada na najbliższy weekend.
- Finał już ruszył, bo grają małe sztabiki, to nasza elbląska formuła, którą wymyśliliśmy wiele lat temu – mówił podczas konferencji Adam Krause, szef elbląskiego sztabu WOŚP. W Elblągu grają 72 małe sztabiki. – Później, w dniu finału, kwestujemy razem z całą polską - przypomniał.
Finał w Elblągu będzie trwał właściwie dwa dni, zacznie się w sobotę wośpowym parkrunem z licytacjami w parku Modrzewie. Cały program prezentowaliśmy w tym artykule, w nim znajdziecie również linki do portElowych licytacji WOŚP.
- W tym roku będzie nowa odsłona Światełka do nieba - mówił Adam Krasue, podkreślając, że wynika to ze zwrócenia uwagi na potrzeby zwierząt i ich opiekunów. – Będzie pokaz sztucznych ogni, cichej pirotechniki – tłumaczył szef elbląskiego sztabu.
W Elblągu będzie kwestowało 450 wolontariuszy. W niedzielę o 9 mają stawić się w Ratuszu Staromiejskim. Wolontariusze orkiestry będą mieli identyfikatory i wośp-owe puszki na datki. Jak co roku w mroźny dzień zbiórki wesprą ich elbląskie firmy i instytucje – herbatą, kawałkiem pizzy itd.
Jak tłumaczył Adam Krause, trudno określić ile osób jest zaangażowanych w organizację WOŚP w Elblągu, biorąc pod uwagę małe sztabiki czy pracę służb itd.
- Jeśli chodzi o pieniądze, to też jest trudne do policzenia, dostajemy rzeczy w różny sposób, dostajemy gotówkę od sponsorów, miasto pokrywa np. koszt fajerwerków itd., natomiast oprócz tego dostajemy masę rzeczy od hurtowni, firm – podkreślał.
Po odpowiedź na pytanie o koszty ponoszone przez samorząd odesłał do miejskich służb prasowych. Jak jednak podkreślano, pomoc miasta polega często na udostępnieniu miejsc takich jak Ratusz Staromiejski, a Elbląg szeroko korzysta ze sprzętu kupowanego przez fundację WOŚP.