Dawno temu w Elblągu... Wystawiono "Jawajską lalkę"
Kierownictwo tutejszego miejskiego teatru przekazało nam najnowszy program. I tak w najbliższą niedzielę, 15 listopada, po południu o godz. 15 będzie można obejrzeć "Jawajską lalkę", sztukę z domieszką humoru i powagi w trzech aktach Rudolfa Lothara i Hansa Baschwitza za niewielką opłatą. Z kolei wieczorem o godz. 19.30 na scenie zobaczymy największy operetkowy szlagier pt. "Dziewczyna znad Renu" Fritza Hartmanna. Przedsprzedaż na misteria pasyjne w dniu pokutnym będzie możliwa od poniedziałku, 16 listopada w godzinach funkcjonowania kas – czytamy w gazecie „Elbinger Tageblatt" z 14 listopada 1925 r.
Dawno temu w Elblągu… trwał jarmark św. Marcina
Wczoraj rozpoczął się jarmark z okazji świętego Marcina. Już dziś na targu zbożowym można było dostrzec większe ożywienie. Wystawcy byli dziś zajęci rozstawianiem namiotów ze stoiskami. Na jarmarku przy Rosswiesen (dawny plac niedaleko dzisiejszej gazowni przy ul. Zagonowej - red.) od jakiegoś czasu rozpoczęły już działalność różnego rodzaju budy i karuzele. Na placu kręci się wiele elblążan, o wiele więcej niż w latach ubiegłych. Najważniejsze, by Bóg był na tyle łaskawy i zesłał dobrą pogodę, która mogłaby przyciągnąć jeszcze więcej ciekawskich kupujących - pisała gazeta "Elbinger Tageblatt" z 10 listopada 1925 roku.
Dawno temu w okolicach Elbląga … doszło do katastrofy parowca
Burza szalejąca w nocy z środy na czwartek przyczyniła się do śmierci kilku osób. Znajdujący się w drodze z Elbląga do Królewca (niem. Königsberg) parowiec przewrócił się i jeden marynarz wypadł za burtę i utonął - czytamy w elbląskiej prasie z 1925 roku.
Dawno temu w Elblągu… Główny plac miasta tonął w ciemnościach
Nasze ojczyste miasto Elbląg staje się coraz bardziej jasne. Wszystkie najważniejsze ulice są wieczorem oświetlone. Tylko główny plac miasta stanowi wyjątek, nazywa się więc go już "ciemnym punktem Elbląga". Jest to najważniejszy punkt naszego miasta, plac Fryderyka Wilhelma (niem. Friedrich Wilhelm Platz, dzisiejszy plac Słowiański), więc tam, gdzie stoi ratusz. Prawdą jest, że ludzie pracujący w ratuszu oświetlają to miejsce wewnętrznym światłem, ale po godz. 18 mają już wolne i wtedy gasną światła a plac robi się strasznie posępny. Trzeba więc jak najszybciej zadbać o to, by w tym miejscu po godzinie 18 pojawiło się oświetlenie elektryczne […] - czytamy w gazecie „Elbinger Tageblatt” z 30 października 1925 roku.
Dawno temu w Elblągu… wybuchł pożar w domu handlowym Loewenthal
Wczoraj wieczorem około godz. 21.15 w pomieszczeniach krawieckich domu handlowego Loewenthal wybuchł pożar, ponieważ zapomniano wyłączyć elektryczne żelazko. Żelazko rozgrzało się do czerwoności tak, że zapalił się stół i leżące na nim rzeczy. Spaliła się również linia elektryczna. Zaalarmowanej w porę straży pożarnej udało się z pomocą sikawki w pół godziny ugasić ogień – czytamy w gazecie „Elbinger Tageblatt” z 16 października 1925 roku.
Drogocenna moneta z Elbląga
Moneta bita w Elblągu, pochodząca z 1631 roku, osiągnęła na jednej z aukcji cenę 260 tys. złotych! To jedyny taki egzemplarz dostępny na rynku numizmatycznym.
Dawno temu w Elblągu…świętował klub piłkarski Hansa
Z okazji 15. rocznicy założenia Hansy V.f.R. Elbing klub zorganizował następujące mecze. Na boisku dla młodzieży pierwszym gwizdkiem rozpoczął pan Grunwald spotkanie, w którym starły się drużyna Danzig 1921 i Hansa. Mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla Hansy. Mimo że gdańska drużyna wystawiła mocną i zrównoważoną ekipę, udało jej się zdobyć w starciu z bardzo dobrze grającymi napastnikami Hansy tylko jedną honorową bramkę – czytamy w „Elbinger Tageblatt” z 12 października 1925 roku. 11
Dawno temu w Elblągu… Muzycy dali koncert w zakładach Komnicka
W wielkiej montażowni zakładów samochodowych Komnick A.G. we wczorajsze popołudnie miało miejsce wydarzenie jedyne w swoim rodzaju. Znany również i w naszym mieście z kameralnych występów wieczorowych kwartet Schulze Prisca zaoferował się, że da godzinny występ dla urzędników i robotników całych zakładów Komnicka - czytamy w elbląskiej prasie z 1925 roku.
Dawno temu w Elblągu… Świętował klub kręglarski
Klub kręglarski założony w 1885 roku świętował 40-lecie swojego istnienia w wydaniu rycerskim na swoim torze w Domu Rzemiosła przyozdobionym w pomysłowy sposób przez panią Hube - czytamy w elbląskiej prasie z października 1925 r.
Dawno temu w Elblągu… Ukarany za złe traktowanie pracownicy
Zamieszkały w Adamowie (niem. Ellerwald 2) właściciel ziemski Wilhelm R. nieludzko traktował pracującą u niego od 7 lat Paulinę R. z Elbląga. Kobieta ma prawie 60 lat, jest chora i słaba. Do czasu gdy mogła pracować, oskarżony był dla niej miły, a gdy tylko zachorowała, była źle traktowana – czytamy w elbląskiej prasie z 1925 roku.
Dawno temu w Elblągu… Nagrodzono firmę Komnick
Podczas moskiewskiej jazdy próbnej pierwsza nagroda trafiła do Elbląga. Tutejsza fabryka samochodów F. Komnicka w kategorii samochodów ciężarowych do 5 ton za dwa swoje wystawione pojazdy zdobyła pierwszą nagrodę – czytamy w gazecie "Elbinger Tageblatt" z 22 września 1925 roku.
Dawno temu w Elblągu… Na kinowym ekranie królowały "Burze"
W naszym cotygodniowym cyklu "Dawno temu w Elblągu" przyszedł czas na przegląd lokalnej prasy z lat. 20 XX wieku. Dzisiaj przedstawiamy przetłumaczone na język polski fragmenty artykułów z gazety "Elbinger Tageblatt" z 1925 roku.
Dawno temu w Elblągu: Wspomnienia byłych mieszkańców (odc. 5)
W kolejnym odcinku naszego cyklu przeglądamy wydania magazynu „Elbinger Nachrichten” zdigitalizowane przez Archiwum Diecezji Elbląskiej. Zawierają m.in. wspomnienia mieszkańców, którzy żyli tu do 1945 roku.
Wspomnienia powstańca warszawskiego: Pamiątki (odc. 4)
1 sierpnia minęła 76. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, które trwało 63 dni. Z tej okazji na portEl.pl publikujemy cykl ze wspomnieniami 90-letniego dzisiaj Marka Szandorowskiego „Majstra”, walczącego w powstaniu w Szarych Szeregach. Rodzinną historię Szandorowskich przekazał nam syn pana Marka – Wiktor, znany ortopeda i specjalista traumatologii narządów ruchu, który współpracuje od lat z Aeroklubem Elbląskim.
Dawno temu w Elblągu: Wspomnienia byłych mieszkańców (odc. 4)
W kolejnym odcinku naszego cyklu przeglądamy wydania magazynu „Elbinger Nachrichten” zdigitalizowane przez Archiwum Diecezji Elbląskiej. Zawierają m.in. wspomnienia mieszkańców, którzy żyli tu do 1945 roku.
Waldemar Szadkowski: Ten przewrót był potrzebny
- Jak młody chłopak słyszałem o Marcu 1968 roku, Grudniu 1970. Potem za rządów Gierka sytuacja początkowo się poprawiła, ale z roku na rok żyło się coraz trudniej i dlatego te protesty w 1980 roku były nieuniknione. Ten przewrót był potrzebny, by ludzie otworzyli oczy i zobaczyli, o co toczy się walka i by nigdy więcej nie uwierzyli komunistycznej maszynie propagandowej – mówi o wydarzeniach Sierpnia 1980 roku ich uczestnik – Waldemar Szadkowski, wówczas pracownik Zamechu.
Zdarzyło się w Elblągu i Zamechu 40 lat temu: Strajki sierpniowe
W tym roku mija 40. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych, w wyniku których 9 lat później zmieniło się oblicze Polski. Doprowadziły do tego strajki robotnicze, które w historii PRL odgrywały rolę wywołującą przewroty na najwyższych szczeblach PZPR. Tak też było i tym razem, z tym że robotnicy nie dali się sprowokować do opuszczenia swoich zakładów pracy i obeszło się bez „kryterium ulicznego”
Sierpień 80: Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem
- Było to wydarzenie, na które Polacy czekali długo, po latach upokorzeń, oszustw i represji w okresie PRL-u, całej tej otoczki, oportunizmu ludzi, którzy nie powiedzieli własnego zdania, tego, co naprawdę myślą, ponieważ bali się o przyszłość swoją i rodziny. A tutaj podczas strajku czuliśmy się wolnymi, rozmawialiśmy o wszystkim, o uczuciach, wolności i niepodległości kraju, o komunizmie, z którym kolejne pokolenia próbowały walczyć. Nie mieliśmy kontaktu ze światem zewnętrznym, ale mogliśmy liczyć na siebie, mając to co najcenniejsze i najważniejsze – wzajemne zaufanie – mówi Tadeusz Chmielewski, uczestnik strajków w sierpniu 1980 roku w Elblągu, późniejszy przewodniczący Zarządu Regionu Elbląskiego NSZZ Solidarność, wybrany podczas I Walnego Zebrania Delegatów w lipcu 1981 roku.
40 lat od Sierpnia 80: Ludzie po prostu mieli dość
- Wtedy nie było żadnych tez, żadnego programu, były postulaty. Ludzie po prostu mieli dość i powiedzieli stop. Chcieliśmy mieć godne warunki życia. Wydarzenia rozwijały się z minuty na minutę, wiele rzeczy robiliśmy intuicyjnie, nikt nie miał doświadczenia politycznego, dyplomatycznego, rozmów z władzą. W większości członkami komitetów strajkowych byli zwykli ludzie, często przypadkowi – mówi w rozmowie z portEl.pl Ryszard Kalinowski, przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Elblągu w sierpniu 1980 roku.
Wspomnienia powstańca warszawskiego (odc. 3)
1 sierpnia minęła 76. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, które trwało 63 dni. Z tej okazji na portEl.pl publikujemy cykl ze wspomnieniami 90-letniego dzisiaj Marka Szandorowskiego „Majstra”, walczącego w powstaniu w Szarych Szeregach. Rodzinną historię Szandorowskich przekazał nam syn pana Marka – Wiktor, znany ortopeda i specjalista traumatologii narządów ruchu, który współpracuje od lat z Aeroklubem Elbląskim. Zobacz zdjęcia.























