UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • O tym się mało mówi, ale okolo 1836/1837 roku w Tolkmicku powstała stocznia statków drewnianych, a w 1840 druga stocznia specjalizująca się w produkcji łodzi rybackich. Właścicielem pierwszej była rodzina Lingnerów i w produkcji specjalizowali się w budowie drewnianych statków zwanych loomami. Miały one wyporność od 70 do 80 ton i były wykorzystywane w transporcie piasku, żwiru oraz glinki ceramicznej. Pływały po Zatoce Gdańskiej oraz do Rugii, a nawet do portów Szwecji. Natomiast ta druga produkowała barkasy zarówno żaglowe jak i łodzie wiosłowe dla rybaków. Jej właściciele rodzina Moderzitzkich była największym dostawcą tych łodzi dla rybaków przybrzeżnych. Praktycznie łowiący na Zalewie Wiślanym i Bałtyku pracowali na tolkmickich łodziach. Według żrodeł historycznych rybacy z obecnego Półwyspu Helskiego oraz z Gdyni łowili na jednostkach od Moderzitzkich i to jeszcze w latach już II RP. Zresztą po II wojnie rybacy z Tolkmicka i okolic też łowili na odzyskanych takich łodziach. Pewnie tragicznie zakończony połów rodziny Funk był prowadzony na tym sprzęcie. Powszechnie uważano te łodzie za najlepsze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    1
    Taki wtręt(2026-04-25)
  • @Taki wtręt - I wreszcie coś na temat. Pozostałe to idioctwa...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    Bezproblemowy(2026-04-25)
  • @Taki wtręt - Modersitzki - później Modrau.
Reklama