Awaria w EPEC i zielona Kumiela (aktualizacja)

Dlaczego woda w Kumieli jest zielona? Sprawdziliśmy - zabarwienie wody ma związek z usuwaniem awarii sieci ciepłowniczej. Nie jest ono niebezpieczne ani dla ludzi, ani dla środowiska. Ciepłej wody i ogrzewania w związku z awarią nie mają mieszkańcy kilkunastu ulic. Zobacz zdjęcia.
Awaria dotyczy dostaw ciepła przy ulicach: Kaliskiej, Katowickiej, Konopnickiej, Pawiej, Piłsudskiego, Pomorskiej, Suwalskiej, Tarnowskiej, Wiślickiej, Zakopiańskiej i Żyrardowskiej. Ma być usunięta przez EPEC do godz. 20, trwają prace naprawcze.
Dzisiaj odebraliśmy kilka sygnałów od Czytelników w sprawie zielonej barwy wody w Kumieli, szczególnie na odcinku między ul. Kwiatową a Grunwaldzką .Jak się okazuje to efekt prac, jakie w związku z wyżej wspomnianą awarią wykonuje Elbląskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.
- Z uwagi na wystąpienie awarii na miejskiej sieci ciepłowniczej, woda została skierowana do kanalizacji deszczowej, w wyniku tego działania możliwe było zabarwienie wody w rzece Kumieli w rejonie ul. Kwiatowej. Zabarwienie takie może powstać w wyniku wycieku wody z naszej infrastruktury, gdzie do barwienia używamy fluoresceiny (barwnik spożywczy bezpieczny dla ludzi i środowiska). O sprawie został poinformowany Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Olsztynie - informuje Anna Serafin, rzecznik prasowy EPEC.
Barwienie wody w instalacjach ciepłowniczych to sposób na wykrycie nieszczelności miejskiego systemu ciepłowniczego. Fluoresceina rozkłada się pod wpływem światła.
Aktualizacja. W poniedziałek wieczorem awaria została usunięta.
Aktualizacja z piątku. Dzisiaj rano Czytelnicy ponownie zgłosili nam, że barwa Kumieli się nie zmienia, nadal woda jest zielona.
- Informujemy, że dzisiaj usuwana była awaria sieci ciepłowniczej w rejonie ul. Wspólnej. Zaistniała konieczność wypompowania wody sieciowej z kanałów ciepłowniczych do kanalizacji deszczowej. W związku z powyższym zabarwiona woda sieciowa poprzez system kanalizacji deszczowej mogła przedostać się do rzeki Kumieli - napisała w odpowiedzi na nasze pytania Anna Serafin, rzecznik prasowy EPEC.