UWAGA!

----

Dawno temu w Elblągu… odbył się pokaz sztuki rowerowej

 Elbląg, Dawno temu w Elblągu… odbył się pokaz sztuki rowerowej

- Najstarszy lokalny klub rowerowy, klub rowerowy Elbing z 1886 roku, który już wielokrotnie angażował się w działalność charytatywną, organizuje w niedzielę w sali gimnastycznej pokaz sztuki rowerowej na rzecz oddziału Czerwonego Krzyża w Elblągu. Oprócz pokazów jazdy na rowerach niskich i wysokich, wykonywanych przez członków wielokrotnie nagradzanego klubu, ze szczególnym zainteresowaniem oczekuje się występów cieszącej się doskonałą reputacją pary artystów, rodzeństwa Friedy i Fritza Boehme z Drezna, których fenomenalne osiągnięcia w tej dziedzinie również tutaj mogą spotkać się z ciepłym przyjęciem - pisała prasa w 1903 roku. O czym jeszcze?

Ze spraw sądu ławniczego

Dzisiaj na ławie oskarżonych zasiadła niezwykła „para młoda”. Znana z niegodziwego postępowania Zefski i formierz Brockmann, znany policji jako sutener, musieli odpowiedzieć przed sądem, pierwsza za znieważenie, drugi za spowodowanie obrażeń ciała. Pewnego wieczoru w mieszkaniu Zefskiej kilku fryzjerów zostało brutalnie pobitych przez Brockmanna. Brockmann podaje się za narzeczonego Zefskiej i jako taki rości sobie prawo do przebywania w nocy w mieszkaniu swojej „narzeczonej”, co doprowadziło do konfliktu. Pobici fryzjerzy udali się na posterunek policji i zgłosili nieszczęśliwe zajście. Policjantowi, który udał się do Zefskiej, nie otwarto drzwi, a ponadto obrzucono go wyzwiskami. Brockmann otrzymał 14 dni, Zefski cztery tygodnie więzienia oraz dodatkowo trzy tygodnie aresztu (AZ, sobota, 07.03.1903 r.).

 

Robert Johannes znów wystąpił przed elbląską publicznością

Robert Johannes ponownie odwiedził nasze miasto. Robert Johannes – dawniej, dziś i w przyszłości! Zawsze pozostaje tym samym starym, kochanym humorystą […], któremu jednak nie brakuje lirycznej strony. […] Można należeć do grona jego stałych gości, można przebrnąć przez cały cykl jego występów, ale zawsze wyniesie się z nich coś nowego. A jeśli ze swojego bogatego repertuaru często prezentuje on stare arcydzieło, to z pewnością jest ono zawsze na tyle interesujące i osobliwe, że warto je wysłuchać po raz drugi i trzeci. […] Również i tym razem goście mogli powitać oprócz wielu starych znajomych kilka nowych, przyjaznych postaci […]. Krótko mówiąc, wszyscy, którzy słuchali Roberta Johannesa, usłyszeli stary, znajomy tenor […] i spędzili z nim dwie wspaniałe godziny […] (AZ, czwartek, 05.03.1903 r.).

 

Złapano oszusta

Już wczoraj wieczorem udało się zatrzymać zegarmistrza Alberta Fischera, który oszukał miejscowego złotnika, i zamknąć go za kratkami. Z dwunastu złotych zegarków sześć zastawił w lombardzie. Pozostałe sprzedał w inny sposób, w większości przypadków w sposób lekkomyślny. Między innymi spłacił rachunek w wysokości 55 marek, oddając złoty zegarek damski. Jednej z kobiet podarował nawet złoty zegarek w podziękowaniu za jej miłą uprzejmość. Od wielu innych osób otrzymał zegarki do naprawy, ale natychmiast je zastawiał lub sprzedał. F. pochodzi z Królewca (niem. Koenigsberg), ma 34 lata i był już jedenastokrotnie karany za oszustwa i kradzieże. Dzisiaj rano do lokalnej policji zgłosiło się wiele poszkodowanych osób, które skarżą się na oszusta (AZ, czwartek, 05.03.1903 r.).

 

Wieczór rodzinny w domu kultury ewangelickiej

Chór kościelny z parafii Bożego Ciała zorganizował wczoraj wieczorem w domu kultury ewangelickiej (dom wypoczynkowy) wieczór rodzinny. Po krótkim przemówieniu powitalnym dyrygenta stowarzyszenia, rektora Brettschneidera, odbył się koncert dwóch motetów, po którym superintendent Schiefferdecker wygłosił wykład na temat swojej podróży w Alpy. Na zakończenie swojego wystąpienia mówca omówił jeszcze kwestię reformowanego nabożeństwa w Szwajcarii. Po krótkiej przerwie chór kościelny ponownie wystąpił z trzema pieśniami o treści świeckiej. Występy te, a także wykonane następnie duety i kwartety oraz kilka dobrze dobranych deklamacji spotkały się z bardzo pozytywnym przyjęciem. Wieczór rodzinny zakończył się przemową końcową, którą łaskawie wygłosił pastor Bergan, oraz śpiewem chóralnym (AZ, wtorek, 10.03.1903 r.).

 

Co tydzień cytujemy i tłumaczymy fragmenty artykułów z gazet, które ukazywały się w Elbingu, tym razem z pierwszego dziesięciolecia XX wieku. Obecnie przywołujemy publikacje z gazety Altpreußische Zeitung" i "Elbinger Neueste Nachrichten". Korzystamy ze zbiorów cyfrowych Biblioteki Elbląskiej.

tłum. DK

Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Historia historią ale tematy że ktoś kogoś oszukał sto lat temu to niczym nie wzbogaci wiedzy ! Rozumie że to pierwsze strony gazet ale jaki to ma sens dzisiaj czytać skoro to nic nowego, zwykłą kontynuacją dzisiejszych działań oszustów.
  • Historia to nie tylko wojny, dyplomacja czy wielkie wynalazki. Historia to przede wszystkim codzienność życia ówczesnych mieszkańców, ich losy, problemy, radości, ale też wszelkie zdarzenia zwyczajne dla danej epoki. Stąd obok tych wielkich rozpraw naukowych bardzo ważne są też i te sprawy, które chociażby pojawiały się w tamtych mediach czy zapisach ludzi. Media zawsze żyły z takich wiadomości jak te podane w artykule. Poza techniką przekazu niczego nowego nie wnoszą i obecne gazety, a szczególnie o lokalnym zasięgu. Także nawet takie teksty to ważne informacje historyczne, bo historię tworzą zwykli ludzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6
    1
    Z pamiętnika subiekta(2026-03-14)
  • Promowanie rowerów, jak widać z tego artykuły rozpoczęte już w tamtych czasach, powoduje to, że jego upowszechnienie może doprowadzić do zagłady naszej planety. Bo tworzy to taki paradoks. Oto rowerzysta nie kupuje samochodu co odbiera zyski branży samochodowej, właściciel roweru nie kupuje paliwa, nie płaci podatku od użytkowania dróg, nie musi ubezpieczać pojazdu, nie domaga się budowy autostrad czy dróg szybkiego ruchu. Ponadto jeżdząc rowerem jest zdrowszy niż kierowca. Zdrowy obywatel to zagrożenie ekonomiczne państwa, bo nie kupuje on leków, nie stoi w kolejkach do lekarza, nie korzysta ze szpitali i innych placowk medycznych i aby mieć siłę do jazdy rowerem zdrowo się odżywia. A wtedy takie "macdonaldy" tracą znaczenie, bo normalnie jeden taki obiekt generuje zatrudnienie około 30 ludzi, obok pracowników własnych konieczne jest stworzenie kolejnych miejsc pracy, lekarza ogólnego, specjalistów od chorób serca, wątroby, żołądka, dietetyka oraz aptekarza. Także, aby Ziemianie nadal żyli radośnie wyeliminujmy rower, bo zniszczy on nam nasz życiowy padół.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    2
    Tylko nie rower(2026-03-14)
  • @Z pamiętnika subiekta - Dobre, podpis rodem z lalki pod arykułen tych, którym prawdopodobnie marzy się powrót okupacji. Czyżby tęsknota za lukratywną pensją strażnika w pewnym obiekcie na Mierzei?
  • Propagowanie zbrodniczego systemu jest w Polsce karane. Ale nikt nie przewidział, że znajdą się w tym kraju tacy, którzy będą propagować system, który wychował zbrodniarzy.
  • Każda Polska rodzina została okaleczona przez Rosjan lub niemców. Kim trzeba być by promować jednych lub drugich? Portelem?
Reklama