UWAGA!

----

Zamechowskie żłobki i przedszkola (odc. 1)

 Elbląg, Zamechowskie żłobki i przedszkola (odc. 1)

Oprócz działalności kulturalnej, sportowej i rekreacyjnej, edukacyjnej, budowlanej, leczniczej Zakłady Mechaniczne Zamech - w ramach swojej misji socjalnej i społecznej - obejmowały opieką również dzieci swoich pracowników. W okresie swojego istnienia w czasie nieco ponad czterech dekad zamechowskie żłobki wychowały ok. 5400, a przedszkola – blisko 6900 dzieci. W dwóch kolejnych publikacjach chciałbym przedstawić te placówki, odegrały bowiem w powojennym Elblągu niebagatelną rolę.

Pierwszy zamechowski żłobek powstał już w roku 1948 i mieścił się w części pomieszczeń willi przy ul. Stoczniowej zwanej „Pałacykiem”, który w późniejszym czasie został siedzibą Zakładowego Domu Kultury. Placówka opiekowała się na początku 50 dziećmi, ale liczba ta z każdym rokiem rosła. W roku 1953 placówka została przeniesiona do nowo wybudowanego nieopodal budynku przyzakładowego żłobka, któremu nadano nazwę „Krasnal”. „Krasnal” mógł objąć opieką ok. 150 dzieci, ale bywały lata, że liczbę tę przekraczano. Mimo, że permanentnie przepełniony, realizował zazwyczaj 80% potrzeb, a w najtrudniejszych czasach zaledwie 60% potrzeb! Przez całe dekady więc przewijał się w prasie zakładowej problem dostępności miejskich żłobków dla zamechowskich dzieci oraz wynikających z tego niedogodności i perturbacji, ale przede wszystkim związanych z tym silnych oczekiwań zwiększenia przez Zamech ilości miejsc w zakładowych placówkach opieki nad najmłodszymi dziećmi. Doszło do tego dopiero w drugiej połowie lat 70. XX w. o czym dalej w tym tekście.

Bitwa o miejsce w żłobku

Rodzice starający się o miejsce w zakładowym żłobku zobowiązani byli w terminie do połowy czerwca do składania podań o przyjęcie dziecka do żłobka w nowym roku szkolnym zaczynającym się od września. Bywało, że na jedno miejsce przypadały nawet 2 podania! Podania te trafiały do komisji socjalnej przy Radzie Zakładowej, która nie miała łatwego zadania. Rodzice czynili wszelkie starania, by to właśnie ich podanie zostało pozytywnie rozpatrzone.

W okresie wakacji - w lipcu lub w sierpniu - zamykano poszczególne placówki na miesiąc i wówczas rodzice albo sami musieli zorganizować opiekę nad dziećmi, albo skorzystać z innych czynnych placówek. Nie było to łatwe, ponieważ w Elblągu w latach 60., 70. i częściowo 80. XX w. permanentnie brakowało miejsca w żłobkach dla około 200 dzieci!

Rewolucja „odzieżowa” w żłobku

W 1965 zmieniono zasady funkcjonowania żłobka „Krasnal” w zakresie ubranek dla dzieci. Otóż od tego roku za zabezpieczenie ubranek odpowiedzialni byli rodzice, a nie jak do tej pory żłobek. Zmianę tę wprowadzono w ślad za wytycznymi Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej. Decyzje te wywołały sporo protestów wśród rodziców. Tymczasem rozporządzenie ministerialne miało na celu nie tylko ograniczenie kosztów funkcjonowania żłobków, ale przede wszystkim ułatwienie adaptacji dzieci w nowym środowisku poprzez zindywidualizowany wygląd maluchów. Do tej pory bowiem były one przebierane w ubranko „żłobkowe”, które dla wszystkich było dokładnie takie same i monotonne. Poza tym liczono na zwiększenie poczucia odpowiedzialności rodziców za dbałość o estetyczny wygląd ich pociech oraz skrócenie czasu przyjmowania i odbierania dzieci, poprzez usunięcie konieczności ich przebierania.

Żłobkowe deficyty i bolączki

Przez cały czas funkcjonowania zamechowskie żłobki borykały się różnymi problemami. Na czoło wysuwały się następujące:

  • chroniczny niedobór miejsc i postulaty budowy nowego żłobka. Bywało, że nawet ponad 100 zamechowskich dzieci nie dostawało się do „Krasnala” i musiało szukać miejsca w placówkach miejskich
  • przepełnione grupy
  • batalia o wydłużenie czasu pracy żłobka, by ułatwić rodzicom odebranie pociech
  • niedoinwestowanie objawiające się skromnym wyposażeniem i różnymi niedoborami
  • niska temperatura zimą i braki ciepłej wody. W którymś wywiadzie prasowym kierowniczka żłobka „Krasnal” marzyła o jak najszybszym podłączeniu obiektu do miejskiej sieci ciepłowniczej.
  • organizacja wózkarni - wózki najwcześniej odprowadzane trafiały do wózkarni najgłębiej, a potem był problem, aby je stamtąd wyciągnąć.
  • otoczenie żłobka w tym ogródek jordanowski regularnie dewastowany (szczególnie w czasie letniej przerwy) przez „chuliganerię” (to określenie z czasów PRL), co rodziło postulat zatrudnienia dozorcy
  • w mini-żłobku na Zatorzu brak telefonu -w efekcie placówka pozbawiona była możliwości szybkiego wezwania pomocy, jak chociażby w sytuacji, kiedy jedno z dzieci dostało ataku astmy.

 

 

Patronat zakładowy i społeczny

Z prasy zakładowej przebija wyraźny obraz ogromnej troski zamechowskiego Biura Administracyjno-Socjalne o przyzakładowe żłobki i przedszkola oraz znajdujące się pod jego opieką dzieci. Wspomniane biuro zapewniało pełną obsługę techniczną tych placówek. W ramach tej działalności znany elbląski artysta-plastyk Gerard Kwiatkowski (zatrudniony przecież do końca lat 60. XX w. w zamechowskiej pracowni dekoratorskiej) projektował znajdujące się przy żłobkach i przedszkolach ogródki jordanowskie, a w nich urządzenia do rekreacji – huśtawki, karuzele, drabinki etc., które potem spawano i montowano w zamechowskich halach. Zabawki i mebelki do żłobków i przedszkoli wykonywała zamechowska pracownia stolarska.

Na poszczególnych wydziałach produkcyjnych powstawały spontanicznie komitety patronackie, które w ramach czynów społecznych organizowały i wyposażały place zabaw, wykonywały urządzenia rekreacyjne, realizowały prace porządkowe i estetyzujące otoczenie żłobka

Zamechowskie mini-żłobki

W efekcie ponad 20-letnich zabiegów o poprawę sytuacji z niedoborem miejsc w żłobku, w styczniu 1976 uruchomiono przy ul. Kościuszki 31 mini-żłobek. Powstał on w mieszkaniu M-5 na parterze świeżo oddanego do użytku wieżowca, powstałego przy znacznym zaangażowaniu finansowym Zamechu. W mieszkaniu dokonano stosownych dostosowań i adaptacji. Oprócz sal dla dzieci mini-żłobek dysponował kuchnią do podgrzania posiłków oraz gabinetem medycznym. Mini-żłobek funkcjonował jako filia „Krasnala”, z którego kuchni dowożono jedzenie w termosach. W placówce tej przebywało zwykle 20 dzieci w wieku od 18 miesięcy do 3 lat. Była to to placówka eksperymentalna na skalę całego województwa, zainspirowana programem telewizyjnym promującym tworzenie takich żłobków na nowo powstałych osiedlach mieszkaniowych. Inicjatywa ta przyjęta została przez rodziców z ogromnym entuzjazmem. W kwietniu 1978 otwarto drugi mini-żłobek – tym razem na Zatorzu - również w zamechowskim wieżowcu wybudowanym przy ul. Malborskiej.

 

Wszystkich zainteresowanych powojennymi dziejami Elbląga, a w szczególności jego przemysłem zachęcam do kontaktu pod adresem daniel.lewandowski1967@gmail.com. Liczę też na dzielenie się ciekawymi wątkami, które mogłyby się stać inspiracją do dalszych opowieści o Zamechu.

 

Zachęcam ponadto do zapoznania się z moimi wcześniejszymi, tematycznie związanymi publikacjami internetowymi:

Turbinowe „Citius – Altius – Fortius” Zamechu

Zamechowskie kolosy”, czyli turbiny mocy 25 i 50 MW

Zamechowska przygoda z turbinami 120 MW”

Miss Zamechu”, czyli kariera zamechowskich „dwusetek”

Zamechowska 360-tka i historia jednego czynu społecznego”

Zamechowskie „maluchy”, czyli turbiny napędowe i przemysłowe małej mocy

Trzy generacje zamechowskich turbin ciepłowniczych”

Zamechowski niespełniony sen o atomie”

Arcydzieła zamechowskiej pracowni modelarskiej

Zamechowski Ośrodek Naukowo-Badawczy”

Zamechowska Stacja Prób Turbin i organy parowe Gerarda”

Zamechowska Izba Tradycji i Pamięci: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

STOP non stop, czyli 70 lat Stowarzyszenia Technicznego Odlewników Polskich w Elblągu

Zdarzyło się w Elblągu i Zamechu 30 lat temu. Jubileusz prywatyzacji

Zamech w Grudniu 1970

Zdarzyło się w Elblągu i Zamechu 45 lat temu. Rok cudów

Uchwała rządowa 40/72, czyli bitwa o Elbląg

Wspomnienie o Kamilu Czwiertni (1930-2022)

Historia materialnego i intelektualnego dziedzictwa Zamechu po 1990 roku (odcinek 1)”

Historia materialnego i intelektualnego dziedzictwa Zamechu po 1990 roku (odcinek 2)”

Historia materialnego i intelektualnego dziedzictwa Zamechu po 1990 roku (odcinek 3)”

Historia materialnego i intelektualnego dziedzictwa Zamechu po 1990 roku - Trudne ELZAM-owskie początki (odcinek 4)

Historia materialnego i intelektualnego dziedzictwa Zamechu po roku 1990 - ELZAM: od przemysłu ciężkiego do parku handlowo-usługowego (odcinek 5)

Zamechowski „Pałacyk” Odc.1

Zamechowski „Pałacyk” Odc.2

Zamechowski chór „Echo”

W klimatach „Głosu Zamechu”

W klimatach zamechowskiego Radio-Studio

Zamechowska gazeta zakładowa „Na Warcie Pokoju”

Czterej przyjaciele z Zamechu zakładają Galerię EL

I Biennale Form Przestrzennych. To Zamech dał Gerardowi skrzydła

Jak Zamech inspirował artystów. Grafiki Haliny Różewicz-Książkiewicz

STOP non stop, czyli 70 lat Stowarzyszenia Technicznego Odlewników Polskich w Elblągu

Zamechowski SIMP

Zamechowska Izba Tradycji i Pamięci: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

Zamechowskie wakacje

Zamechowska „Jedynka”

Tajemnice schichauowskich piwnic

Zamechowskie budownictwo mieszkaniowe

Historia i osiągnięcia Zakładów Mechanicznych ZAMECH im. gen. Karola Świerczewskiego

Zamechowskie wyróżnienia, odznaczenia oraz nagrody pracownicze

Zamechowska służba zdrowia (Odcinek 1: Środowisko pracy i organizacja)

Zamechowscy „Judymowie” (Zamechowska służba zdrowia, odc. 2)

Przed Zamechem była Stocznia nr 16 (Odc. 1: Geneza i trudne początki)

Przed Zamechem była Stocznia nr 16 (Część 2: Struktura organizacyjna i ludzie)

Przed Zamechem była Stocznia nr 16 (Część 3: Odbudowa i działalność elbląskiej stoczni 1/2)

Przed Zamechem była Stocznia nr 16 (Część 4: Odbudowa i działalność elbląskiej stoczni 2/2)

Przed Zamechem była Stocznia nr 16 (Część 5: Koniec marzeń o stoczni)

Zamechowskie biblioteki (Odcinek 1: Zakładowa Biblioteka Techniczna)

Zamechowskie biblioteki (Odcinek 2: Zamechowskie ZOINTE i BOINTE)

Zamechowskie biblioteki (Odcinek 3: Zakładowa Biblioteka Zwią zkowa)

Rozważania w 75. rocznicę powstania Zamechu, odc. 1 Czym byłby Elbląg bez Zamechu

Rozważania na 75. rocznicę powstania Zamechu, odc. 2 Zamech wcale nie musiał powstać w Elblągu

Wspomnienie o Tadeuszu Ryterskim (1932-2024)

Zamechowskie szkolnictwo (Odc. 1, Historia Zespołu Szkół Zawodowych Zamech)

Zamechowskie szkolnictwo (Odc.2, Infrastruktura, wyposażenie, zasady i rytuał Zespołu Szkół Zawodowych Zamech)

Zamechowskie szkolnictwo (Odc. 3, Uczniowie i nauczyciele ZSZ Zamech)

Zamechowskie szkolnictwo (Odc. 4, Uczniowie i nauczyciele ZSZ Zamech - ciąg dalszy)

Zamechowska dokumentacja konstrukcyjna (Odc. 1: System numeracji rysunków)

Co się stało z zamechowskim archiwum (Zamechowska dokumentacja konstrukcyjna, odc. 2)

Zamech kolebką elbląskiego sportu. Wspomnienie po latach

EFUK. Czy ktoś jeszcze pamięta?

O załodze Zamechu (zatrudnienie w latach 1945-60, odc. 1)

O liczebności załogi Zamechu, czyli zakład o … brodę dyrektora Kowalczyka (Odc. 2 - zatrudnienie w latach 1961-90)

Zamechowskie pochody pierwszomajowe

Ludzie z pierwszych stron gazet w Zamechu. Odc. 1 Znani, lubiani i podziwiani

Ludzie z pierwszych stron gazet w Zamechu. Odc. 2 Znani, lubiani i podziwiani

Zamechowskie Boże Narodzenia, sylwestry i bale karnawałowe

Daniel Lewandowski

Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Szkoda, że przy zdjęciach nie ma dokładnych dat, bo mam wrażenie, że na jednym widzę siebie.
  • Urocze zdjęcie dzieciaczków na nocniczkach.. Rozczulajace wręcz! Piękne, niewinne twarzyczki maluchów, grzecznie uoduczących sie korzystania z pieluch.
  • @KapitanSzyderca - No to kapitanie, tym wyznaniem wiemy ile masz już latek - 75 l. ładny wiek ' - aż się wierzyć nie chce, že ludzie tak długo żyją
  • @Kto by pomyślał - Baran
  • @Kto by pomyślał - Aż się wierzyć nie chce, że ludzie wypisują takie durnoty jak twój komentarz.
  • Twarde pokolenie pań opiekunek i sióstr, które przeżyło wojnę, wychowało twardych ludzi. Niektórych od kołyski. Czasy były ciężkie, ale ludzie twardzi. A dziś!? Ech... Szkoda gadać!
  • W pełni sie zgadzam z tą opinią. Dziś znaczna czesc mlodego spoleczenstwa zniewiesciała, nadwrażliwa, co drugi z jakąś dysfunkcją albo chorobą typu Hoszimido czy coś w tym rodzaju. Przy tym mlode kobiety na masowa skale przez cala ciaze na zwolnieniu lekarskim a potem urlop macierzyński 2 lata. Dla tych nieszczesnikow powojennych coś niewyobrażalnego. A przepraszam - kto ma na to dziś zarobić? Kogo łupnąć wyższym podatkiem by sfinansować ambitny program socjalny? A dzieci mimo tych kolejnych przywilejów rodzi sie coraz mnie. Podobno to z braku poczucia bezpieczeństwa. Tzn ze pokolenie powojennej miało tego bezpieczeństwa pod dostatkiem dlatego rodziły sie dzieci i Polska sie mogła po wojnie odrodzić
  • zaliczyłem obydwie instytucje -żłobek tygodniowy ale krótko bo byłem w tamtym czasie jednostką wysoce chorobliwą i tylko BABCIA i DZIADEK(to mi opowiadali rodzice) a potem kolejny szczebel przedszkole na Dębowej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    0
    rocznik57(2026-02-28)
  • Jak zwykle rzetelne opracowanie
  • Bardzo miło jest powspominać, ale co roku w mniejszym gronie, bo prawdziwych zamechowców coraz mniej, ale ci z ABB / Alstom i GE też czują się zamechowcami. Jest nas tysiące, ale nie ma nadal w Elblagu choć małej knajpki, gdzie na ścianach widniałyby zdjęcia z artykułów Pana Daniela, a nazwa nawiązywałaby do pierwotnej nazwy naszej firmy. Emeryckie Spotkanie raz do roku w gościnnych ogrodach Galerii El nie zastąpi częstszych pogaduszek przy kawie, czy piwie młodych i starych zamechowców. Po za tym, czy znajdzie się odważny w Ratuszu na rozmowę z Katolicką Szkołą Jański i odkupienie od nich Pałacyku ???
  • Cały czas odkrywano też kolejne dowody niemieckich zbrodni. Ujawniano co ci zwyrodnialcy robili na Mierzei i w okolicach Elbląga.
  • A dzisiaj zdarzają się tacy, którzy drukują tłumaczenia ptopagandówek na których ci zbrodniarze wyrośli.
Reklama