Elbląska zima
Zima nie upoważnia do bezmyślności, informował Dziennik Bałtycki z 5 lutego 1958 r.
Gdy śnieg pokrywa alejki i ścieżki skwerów i parków, mieszkańcy Elbląga, wiedząc, gdzie mniej więcej one przebiegają, skracają sobie drogę i depczą po trawnikach, a nieraz nawet po klombach, nie zdając sobie widocznie sprawy, że niszczą pracę Zarządu Zieleni Miejskiej i dewastują przyrodę.
Na temat ten wiele razy pisaliśmy już, jednak jeszcze raz ostrzegamy uparciuchów, że każdy obywatel, widzący bezmyślnie niszczącego zieleń miasta, ma prawo nazwać go… no, w każdym razie nieładnie.
Na temat ten wiele razy pisaliśmy już, jednak jeszcze raz ostrzegamy uparciuchów, że każdy obywatel, widzący bezmyślnie niszczącego zieleń miasta, ma prawo nazwać go… no, w każdym razie nieładnie.
oprac. Olaf B.