Kłopoty z kopertami
Sprawą braku kopert powinna zainteresować się dyrekcja „Ruchu”, a także miejscowy Wydział Handlu. Wydaje się, że należałoby zwiększyć przydział papeterii i kopert dla Elbląga, informował Głos Elbląga z 16 sierpnia 1962 r.
Od dłuższego czasu w Elblągu nie można kupić kopert, ani w kioskach „Ruchu” ani w innych sklepach papierniczych – pisze nasz czytelnik Aleksander Wiszniewski z Elbląga. Nie znaczy to wcale, że kopert nie ma. Owszem są, ale razem z kopertą obowiązkowo trzeba kupić kartkę życzeniową. Ostatecznie raz można sobie pozwolić na to pozwolić, kartę zatrzymać a kopertę wykorzystać.
Na większy jednak zbiór tych karteczek nikt nie ma ochoty, bo są zbyt kosztowne (cena karty wraz z kopertą wynosi 2.20 zł.) Poza tym nie każdy gustuje w tego rodzajach kartkach życzeniowych.
Proponuję, aby „Ruch” piękne karty życzeniowe zachował w swych archiwach, natomiast zmagazynowane koperty puścił w obieg po normalnej cenie.
Przytaczając z niewielkimi skrótami list czytelnika, wierzymy, że sprawą braku kopert zainteresuje się dyrekcja „Ruchu”, a także miejscowy Wydział Handlu. Wydaje się, że należałoby zwiększyć przydział papeterii i kopert dla Elbląga. W innych miastach na terenie województwa gdańskiego kupno koperty nie stanowi na ogół problemu.
Na większy jednak zbiór tych karteczek nikt nie ma ochoty, bo są zbyt kosztowne (cena karty wraz z kopertą wynosi 2.20 zł.) Poza tym nie każdy gustuje w tego rodzajach kartkach życzeniowych.
Proponuję, aby „Ruch” piękne karty życzeniowe zachował w swych archiwach, natomiast zmagazynowane koperty puścił w obieg po normalnej cenie.
Przytaczając z niewielkimi skrótami list czytelnika, wierzymy, że sprawą braku kopert zainteresuje się dyrekcja „Ruchu”, a także miejscowy Wydział Handlu. Wydaje się, że należałoby zwiększyć przydział papeterii i kopert dla Elbląga. W innych miastach na terenie województwa gdańskiego kupno koperty nie stanowi na ogół problemu.
oprac. Olaf B.