UWAGA!

----

Spacerkiem po lokalach wyborczych Elbląga

Oddaliśmy swoje głosy w wyborach do Miejskiej i Wojewódzkiej Rady Narodowej. Każdy z nas widział swoją Obwodową Komisję Wyborczą. Ale nasi czytelnicy niewątpliwie chcą wiedzieć, jaki był przebieg głosowania w innych obwodach. Zróbmy więc mały spacerek, informował Dziennik Bałtycki z 4 lutego 1958 r.

Obwód nr 19 mieści się w III Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Powrotnej. Przed budynkiem harcerze w mundurkach i czapkach z paskami pod brodą wskazują wyborcom kierunek. Wewnątrz gmachu – tak samo. Wchodzimy więc i przewodniczącemu Obwodowej Komisji Wyborczej ob. Władysławowi Suchockiemu zadajemy stereotypowe pytanie:
     - Jak przebiegają wybory?
     - Bez zahamowań. Do godz. 10 oddało swe głosy około 20 proc. wyborców. Ruch zaczął się dopiero teraz.
     - Czy wyborcy oddają kartki bez skreśleń?
     - Tak. Większość mieszkańców obwodu uprawnionych do głosowania głosuje na kandydatów Frontu jedności Narodowej bez skreśleń!
     
     xxx
     
     W obwodzie nr 21 przy ul. Czerniakowskiej sami znajomi. Przewodnicząca Obwodowej Komisji Wyborczej Zofia Wojciechowska – w poprzedniej kadencji radna MRN oraz mąż zaufania Michał Szegda udzielają informacji.
     A więc pierwszym wyborcą był ob. Bujakowski, dawny pracownik EFUK-u, który wraz z rodziną przybył do lokalu wyborczego już o godz. 5.30. A następnie…
     … Od samego rana zgłaszali się wyborcy. Wielu z nich, mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie lokalu wyborczego przyszło… w rannych pantoflach, a spod narzuconych palt dyskretnie wyglądały… piżamy. Oddali swoje głosy i poszli dalej spać.
     Prawdziwą rewelacją była p. Maria Pastuszek. Chociaż liczy sobie „tylko” 97 lat przyszła do lokalu wyborczego sama, bez żadnej pomocy i z uśmiechem na pomarszczonej twarzy wrzuciła kopertę do urny wyborczej.
     
     xxx
     
     Wybory przebiegają spokojnie i cieszą się zainteresowaniem większości mieszkańców Elbląga.
     Przykład?
     Proszę bardzo. Ob. Maria Dąbek głosująca w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 10 czekała na otwarcie lokalu wyborczego już… od godz. 2 w nocy. To się nazywa poczucie obowiązku! Rzecz jasna, że Komisja pozwoliła jej oddać na długo przed oficjalnym otwarciem lokalu wyborczego.
     Kończymy więc spacerek i z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, przekonani, że wybraliśmy ludzi najlepszych, którzy dbać będą o interesy Elbląga, jak o swoje własne dobro, idziemy na „pół czarnej”.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama