To musi zniknąć
Prosimy uprzejmie: niech znikną niemieckie napisy w polskim mieście, informował Dziennik Bałtycki z 25 stycznia 1958 r.
Jedne są zatarte i ledwo widoczne, inne, wyraźniejsze, straszą dużymi literami: „Backerei, Lebensmittel, Wein, Bier” itd.
Nie ulega najmniejszej wątpliwości – o tym wiemy dobrze – że używane dziś farby są gorsze od przedwojennych. Bo czyż nie najlepszym tego dowodem są widniejące na frontonach niektórych elbląskich kamienic napisy urągające – powiedzmy to sobie szczerze – trzynastoletniej gospodarce mieszkańców miasta? A że w tym wszystkim jest też wiele niechlujstwa i braku troski o estetyczny wygląd Elbląga, więc wina leży nie tylko w jakości farby.
Prosimy zatem uprzejmie: niech znikną niemieckie napisy w polskim mieście.
Nie ulega najmniejszej wątpliwości – o tym wiemy dobrze – że używane dziś farby są gorsze od przedwojennych. Bo czyż nie najlepszym tego dowodem są widniejące na frontonach niektórych elbląskich kamienic napisy urągające – powiedzmy to sobie szczerze – trzynastoletniej gospodarce mieszkańców miasta? A że w tym wszystkim jest też wiele niechlujstwa i braku troski o estetyczny wygląd Elbląga, więc wina leży nie tylko w jakości farby.
Prosimy zatem uprzejmie: niech znikną niemieckie napisy w polskim mieście.
oprac. Olaf B.