UWAGA!

----

Trudne do zrozumienia

Poniedziałek, 10 września 1951 r. Dziennik Bałtycki nr 240

Na ogół pracownicy kolejowi, zwłaszcza ci, którzy stykają się z publicznością, mają w stosunku do niej bardzo życzliwe nastawienie. Niestety, trafiają się jednak jednostki, którym brak jeszcze socjalistycznego, przyjacielskiego podejścia do człowieka i chęci udzielenia pomocy.
      Np. bagażowy na dworcu w Elblągu, który miał dyżur w przechowalni bagażu około godziny 19.45 w dniu 26.08 br. Nie jest widocznie jeszcze dostatecznie uświadomiony o tym, jak należy załatwiać interesantów.
      Jeden z obywateli Elbląga, odprowadzając na dworzec starszą kobietę, przywiózł jej bagaż na rowerze. Chcąc zanieść bagaż do pociągu musiał zostawić w bezpiecznym miejscu rower. Postanowił więc oddać go do przechowalni, wnosząc oczywiście normalną opłatę za dobę, aby po 15 minutach, gdy pociąg odjedzie, zgłosić się po odbiór.
      Jakież było jego zdumienie, gdy pracownik przechowalni bagażu odmówił przyjęcia roweru na chwilowe przechowanie, nie podając nawet motywów odmowy. Biedny człowiek musiał więc, zamiast pomóc starszej osobie w zejściu po schodach do tunelu, sprowadzić rower z bagażem i windować go na peron.
      Wydaje się nam, że przechowalnie na dworcach istnieją po to, by ułatwić pasażerom swobodne poruszanie się bez bagaży. Tym trudniejszy więc jest do zrozumienia aspołeczny postępek kolejarza.
     
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama