Z frontu budowlanego
Elbląska Spółdzielnia Budowlana jest jedną z nielicznych spółdzielni tego typu, które pracują z zyskiem – i z roku na rok zwiększa się jej zdolność przerobu, informował Głos Elbląga z 21 kwietnia 1958 r.
Są jednak mankamenty. Pierwszym z nich jest to, że zlecenia na roboty wpływają sukcesywnie. I tak na przykład – do chwili obecnej ESB podpisała umowę na roboty w bieżącym roku wartości tylko 6 milionów złotych, co utrudnia planowanie w materiały budowlane.
Skoro już mówimy o materiałach, to dodajmy, że sprawa ta wymaga uregulowania. Spółdzielnia nie otrzymała jeszcze w tym roku żadnego przydziału na cegłę. Występują też braki w takich materiałach, jak kafle, cegła szamotowa i urządzenia hydrauliczne.
Wydaje się, że sprawą tą powinno zająć się również Prezydium MRN w Elblągu i przeprowadzić odpowiednie rozmowy z WZSP w Gdańsku.
Na zakończenie krótko o większych budowach, które przeprowadza spółdzielnia – a więc: budowa hali produkcyjnej w Rzeźni Miejskiej, remont magazynu WPHS, garaż w „Odzieżówce”, remont kina w Tolkmicku i szereg innych.
Że ESB rozwija się – to dobrze ale, że spółdzielni trzeba pomóc, aby ten rozwój przyspieszyć – to inna sprawa.
Skoro już mówimy o materiałach, to dodajmy, że sprawa ta wymaga uregulowania. Spółdzielnia nie otrzymała jeszcze w tym roku żadnego przydziału na cegłę. Występują też braki w takich materiałach, jak kafle, cegła szamotowa i urządzenia hydrauliczne.
Wydaje się, że sprawą tą powinno zająć się również Prezydium MRN w Elblągu i przeprowadzić odpowiednie rozmowy z WZSP w Gdańsku.
Na zakończenie krótko o większych budowach, które przeprowadza spółdzielnia – a więc: budowa hali produkcyjnej w Rzeźni Miejskiej, remont magazynu WPHS, garaż w „Odzieżówce”, remont kina w Tolkmicku i szereg innych.
Że ESB rozwija się – to dobrze ale, że spółdzielni trzeba pomóc, aby ten rozwój przyspieszyć – to inna sprawa.
oprac. Olaf B.