Za mało mebli
W sklepie meblowym przy ul. 1 Maja w Elblągu codziennie spotkać można gromadkę ludzi, wypatrujących, czy coś nie „nadeszło”, informował Dziennik Bałtycki z 28 marca 1958 r.
Niejeden przecież chciałby uzupełnić swe urządzenie jakimś brakującym sprzętem, albo zgoła urządzić swe mieszkanie na nowo.
Niestety, zaopatrzenie, przeszło 75-tysięcznego Elbląga w meble jest ogromnie skąpe. Parę szaf z kompletu, kilka wybrakowanych tapczanów – to tylko można kupić bez trudu, ale nabycie czegoś ładnego, według gustu i potrzeby, o tym przeważnie można tylko marzyć.
Z meblami w całej Polsce jest nienajlepiej. Ale czy przypadkiem w Elblągu nie mamy ich aż przesadnie mało?
Niestety, zaopatrzenie, przeszło 75-tysięcznego Elbląga w meble jest ogromnie skąpe. Parę szaf z kompletu, kilka wybrakowanych tapczanów – to tylko można kupić bez trudu, ale nabycie czegoś ładnego, według gustu i potrzeby, o tym przeważnie można tylko marzyć.
Z meblami w całej Polsce jest nienajlepiej. Ale czy przypadkiem w Elblągu nie mamy ich aż przesadnie mało?
oprac. Olaf B.