Zima w Elblągu
Apelujemy do miejscowych zakładów pracy instytucji i osób prywatnych o pomoc w uprzątaniu śniegu przed biurami, zakładami i domami prywatnymi, informował Głos Elbląga z 20 stycznia 1963 r.
Silne mrozy i duże opady śnieżne, które ostatnio nawiedziły Elbląg nie spowodowały na ogół poważnych zakłóceń. Potwierdzeniem tego są telefoniczne rozmowy jakie przeprowadziliśmy z niektórymi instytucjami i zakładami odpowiedzialnymi za właściwie funkcjonowania organizmu miejskiego.
- Halo! – Zakład Oczyszczania Miasta?
- Tak! Przy aparacie kierownik zakładu Piotr Zamszal.
- Co słychać na froncie śnieżnym?
- Mamy sporo roboty. Ostatnie opady sprawiły nam trochę kłopotu. Do akcji odśnieżania miasta skierowaliśmy 36 pracowników własnych i 140 tzw. grupy interwencyjnej. Przez całą noc z 17 na 18 bm. pracowały pługi, które odśnieżały ulice. W dzień wysłaliśmy na ulicę samochody z piaskiem. Odgarniany śnieg z chodników wywozimy na wysypisko lub też wysypujemy do Dzikuski.
Sytuację uważać należy za opanowaną. Przy okazji apelujemy do miejscowych zakładów pracy instytucji i osób prywatnych o pomoc w uprzątaniu śniegu przed biurami, zakładami i domami prywatnymi.
- Halo! – Zakład Oczyszczania Miasta?
- Tak! Przy aparacie kierownik zakładu Piotr Zamszal.
- Co słychać na froncie śnieżnym?
- Mamy sporo roboty. Ostatnie opady sprawiły nam trochę kłopotu. Do akcji odśnieżania miasta skierowaliśmy 36 pracowników własnych i 140 tzw. grupy interwencyjnej. Przez całą noc z 17 na 18 bm. pracowały pługi, które odśnieżały ulice. W dzień wysłaliśmy na ulicę samochody z piaskiem. Odgarniany śnieg z chodników wywozimy na wysypisko lub też wysypujemy do Dzikuski.
Sytuację uważać należy za opanowaną. Przy okazji apelujemy do miejscowych zakładów pracy instytucji i osób prywatnych o pomoc w uprzątaniu śniegu przed biurami, zakładami i domami prywatnymi.
oprac. Olaf B.