Spam zalewa komórki

Spam stał się największą plagą użytkowników telefonów komórkowych. Codziennie jesteśmy bombardowani co najmniej kilkoma sms-ami z reklamami czy konkursami. Rocznie otrzymujemy ponad tysiąc takich wiadomości! Czy istnieją przepisy regulujące te nieuczciwe praktyki marketingowe?
Podczas rozmowy z Jolantą Skuratowicz, miejskim rzecznikiem konsumenta okazało się, że istnieją, tylko nie są wykorzystywane przez użytkowników telefonów komórkowych. Wynika to z braku świadomości i... czasu. Jeśli ktoś pokusi się o walkę z wiatrakami, to przydatne mogą okazać się trzy ustawy, w których znajdzie przepisy chroniące konsumenta przed tego typu działaniami:
- Ustawa o przeciwdziałaniu niewłaściwym praktykom rynkowym
- Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów
- Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Istnieje również wersja dla osób mniej zdesperowanych - wizyta w salonie operatora sieci komórkowej, gdzie można zwrócić się z prośbą o zablokowanie przesyłania wiadomości z ofertami handlowymi.
Jednak w regulaminach konkursów, programów lojalnościowych (stacji paliw, sklepów, klubów, restauracji) czy serwisów internetowych z gadżetami do telefonu pojawia się zapis o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych. Wówczas numer telefonu może być wykorzystywany w celach marketingowych przez daną firmę, a operator nie ma możliwości zablokowania otrzymywania takich sms-ów.
Ten tekst nigdy nie powstałby, gdyby nie sms od „Biblia”, który był szczytem wszystkiego! Wiadomość zawierała ofertę dotyczącą wykupienia cytatu z Pisma Świętego na każdy dzień za jedyne 61 groszy dziennie. Aktualnie czekam na sms-a od „Boga”. Ciekawe, co będzie chciał mi sprzedać?
- Ustawa o przeciwdziałaniu niewłaściwym praktykom rynkowym
- Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów
- Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Istnieje również wersja dla osób mniej zdesperowanych - wizyta w salonie operatora sieci komórkowej, gdzie można zwrócić się z prośbą o zablokowanie przesyłania wiadomości z ofertami handlowymi.
Jednak w regulaminach konkursów, programów lojalnościowych (stacji paliw, sklepów, klubów, restauracji) czy serwisów internetowych z gadżetami do telefonu pojawia się zapis o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych. Wówczas numer telefonu może być wykorzystywany w celach marketingowych przez daną firmę, a operator nie ma możliwości zablokowania otrzymywania takich sms-ów.
Ten tekst nigdy nie powstałby, gdyby nie sms od „Biblia”, który był szczytem wszystkiego! Wiadomość zawierała ofertę dotyczącą wykupienia cytatu z Pisma Świętego na każdy dzień za jedyne 61 groszy dziennie. Aktualnie czekam na sms-a od „Boga”. Ciekawe, co będzie chciał mi sprzedać?
Anieze