Bez niespodzianki (piłka nożna)

Na rundzie przedwstępnej zakończyli udział w Pucharze Polski piłkarze Concordii. Pomarańczowo-czarni przegrali w Rzeszowie z miejscową Stalą 0:5 (0:4).
Stal była za mocna
Stal Rzeszów spadła niedawno do III ligi, ale co ciekawe szykuje się pomału do występów na zapleczu Ekstraklasy. Takie rzeczy tylko w Polsce. Na występy w I lidze nie ma funduszy Flota Świnoujście i wiele wskazuje na to, że to właśnie Stal odkupi od niej licencję. Rzeszowianie, którzy budują mocny zespół nie dali w sobotę szans będącej również w budowie Concordii. Mecz rozstrzygnął się już w pierwszej odsłonie.
Rozbili rywala
Początek pojedynku był dla miejscowych wręcz wymarzony. Piłka trafiła na prawe skrzydło do Michała Szymańskiego, a po jego dośrodkowaniu do siatki trafił uderzeniem z pierwszej piłki Kamil Jakubowski. Concordia była tylko tłem dla grającej z rozmachem Stali. Rzeszowianie groźnie atakowali i byli bliscy strzelenia kolejnych goli. Między 21, a 29 minutą meczu, Stal aż trzy razy trafiła do bramki Przemysława Matłoki i było po meczu. Najpierw samobójcze trafienie zaliczył wracający do Concordii Michał Lepczak, a po chwili snajperskim nosem wykazali się Sebastian Brocki i Piotr Prędota. Tuż przed przerwą ciekawą akcję przeprowadzili elblążanie, jednak po dobrym uderzeniu Michała Lewandowskiego instynktownie obronił Miłosz Lewandowski.
Podwyższyli wynik
W drugiej odsłonie nadal dominowali gospodarze. Bliski podwyższenia wyniku był Jakubowski, który główkował minimalnie niecelnie. Na kwadrans przed końcem Stal zdobyła piątego gola. Do bramki Concordii trafił po raz kolejny Prędota, tym razem głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, ustalając wynik spotkania na 5:0.
Pewny awans Stali
Stal była w sobotę zdecydowanie lepszym zespołem i pewnie awansowała do I rundy Pucharu Polski. Rzeszowianie nie muszą grać w rundzie wstępnej w której otrzymali wolny los. W kolejnym meczu zagrają z Górnikiem Łęczna. Concordia będzie się natomiast przygotowywała do startu rozgrywek. W pierwszej kolejce III ligi pomarańczowo-czarni podejmą w derbowym meczu Olimpię.
Stal Rzeszów – Concordia Elbląg 5:0 (4:0)
Jakubowski 2, Lepczak 21(sam.), Brocki 26, Prędota 29,75
Stal Rzeszów spadła niedawno do III ligi, ale co ciekawe szykuje się pomału do występów na zapleczu Ekstraklasy. Takie rzeczy tylko w Polsce. Na występy w I lidze nie ma funduszy Flota Świnoujście i wiele wskazuje na to, że to właśnie Stal odkupi od niej licencję. Rzeszowianie, którzy budują mocny zespół nie dali w sobotę szans będącej również w budowie Concordii. Mecz rozstrzygnął się już w pierwszej odsłonie.
Rozbili rywala
Początek pojedynku był dla miejscowych wręcz wymarzony. Piłka trafiła na prawe skrzydło do Michała Szymańskiego, a po jego dośrodkowaniu do siatki trafił uderzeniem z pierwszej piłki Kamil Jakubowski. Concordia była tylko tłem dla grającej z rozmachem Stali. Rzeszowianie groźnie atakowali i byli bliscy strzelenia kolejnych goli. Między 21, a 29 minutą meczu, Stal aż trzy razy trafiła do bramki Przemysława Matłoki i było po meczu. Najpierw samobójcze trafienie zaliczył wracający do Concordii Michał Lepczak, a po chwili snajperskim nosem wykazali się Sebastian Brocki i Piotr Prędota. Tuż przed przerwą ciekawą akcję przeprowadzili elblążanie, jednak po dobrym uderzeniu Michała Lewandowskiego instynktownie obronił Miłosz Lewandowski.
Podwyższyli wynik
W drugiej odsłonie nadal dominowali gospodarze. Bliski podwyższenia wyniku był Jakubowski, który główkował minimalnie niecelnie. Na kwadrans przed końcem Stal zdobyła piątego gola. Do bramki Concordii trafił po raz kolejny Prędota, tym razem głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, ustalając wynik spotkania na 5:0.
Pewny awans Stali
Stal była w sobotę zdecydowanie lepszym zespołem i pewnie awansowała do I rundy Pucharu Polski. Rzeszowianie nie muszą grać w rundzie wstępnej w której otrzymali wolny los. W kolejnym meczu zagrają z Górnikiem Łęczna. Concordia będzie się natomiast przygotowywała do startu rozgrywek. W pierwszej kolejce III ligi pomarańczowo-czarni podejmą w derbowym meczu Olimpię.
Stal Rzeszów – Concordia Elbląg 5:0 (4:0)
Jakubowski 2, Lepczak 21(sam.), Brocki 26, Prędota 29,75
ppz