Druga porażka Startu. Pogoń bliżej brązowego medalu (piłka ręczna)

Piłkarki ręczne Startu przegrały drugi pojedynek w Szczecinie i bardzo skomplikowały sobie drogę do brązowego medalu. Elblążanki do przerwy przegrywały różnicą aż sześciu bramek, a całe spotkanie zakończyło się wynikiem 27:19.
Spotkanie rozpoczęło się podobnie jak wczorajsze, czyli od rzutu karnego. Pierwszą bramkę dla naszej drużyny rzuciła Kinga Grzyb, a na 2:0 podwyższyła Joanna Waga. Po nieskutecznych rzutach naszej drużyny, gospodynie doprowadziły w 5. minucie spotkania do wyrównania 3:3. Chwilę później sędziowie odesłali na ławkę kar Monikę Aleksandrowicz, jednak elblążanki zagrały skutecznie w ataku, a Agnieszka Wolska wyprowadziła naszą drużynę na dwubramkowe prowadzenie. W kolejnych akcjach obie drużyny popełniały błędy, a wynik nie zmieniał się dzięki interwencjom Eweliny Kędzierska i Adrianny Płaczek. Szczecinianki mozolnie odrabiały straty i w 14. minucie wyszły, po raz pierwszy w tym meczu, na powadzenie. Po rzucie Hanny Sądej było 7:7. Kolejne akcje należały do gospodyń. Szczecinianki rzuciły trzy bramki z rzędu i trener Antoni Parecki poprosił o czas. Po przerwie do siatki trafiła Sylwia Lisewska, która była również autorką kolejnego gola dla naszej drużyny. Gospodynie nadal jednak utrzymywały trzybramkową przewagę. Od 21. do 27. minuty Start stracił cztery bramki i nie rzucił w tym czasie ani jednej. Gospodynie grały dobrze blokiem, a w bramce nieźle spisywała się Adrianna Płaczek. Sześciominutową niemoc strzelecką naszej drużyny przerwała Monika Aleksandrowicz i tablica wyników wskazywała 16:10. Do końca pierwszej połowy wynik się nie zmienił.
Po zmianie stron jako pierwsza do bramki trafiła Sylwia Lisewska, egzekwując rzut karny. Szczecinianki szybko odpowiedziały na to trafienie. Gdy w 36. minucie gola zdobyła Agnieszka Wolska, Start zminimalizował straty do czterech oczek (17:13). Na dalsze gonienie wyniku gospodynie nie pozwoliły. W drugiej połowie sędziowie odgwizdali aż dziesięć rzutów karnych, a elblążanki wykorzystały pięć z siedmiu im przyznanych. W 45. minucie, po golu Joanny Wagi, było 21:17 i o czas poprosił Adrian Struzik. Po przerwie na ławkę kar powędrowała Monika Aleksandrowicz, a niespełna dwie minuty później Agnieszka Wolska. Elblążanki miały coraz mniej czasu na odrabianie strat, a nadal traciły aż pięć bramek. Niecelny rzut, niedokładne podanie oraz faul w ataku naszej drużyny spowodowały, że tym razem o czas poprosił Antoni Parecki. Upływające minuty spowodowały coraz większą nerwowość w grze naszej drużyny. EKS po raz kolejny zaliczył przestój, który tym razem trwał aż dwanaście minut. W 57. minucie rzut karny wykorzystała Hanna Sądej, jednak Pogoń miała aż siedem bramek więcej. Na zminimalizowanie strat nie pozwoliła naszej drużynie Adrianna Płaczek, odbijając w końcówce kilka rzutów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 27:19.
Pogoń Szczecin - Start Elbląg 27:19 (16:10)
Pogoń: Płaczek, Szywerska - Cebula 8, Stasiak 6, Noga 3, Zimny 3, Zawistowska 2 , Huczko 1, Sabała 1, Stachowska 1, Królikowska 1, Koprowska 1, Głowińska, Jurczyk, Kochaniak, Yashchuk.
Start: Sielicka, Kędzierska - Sądej 4, Waga 4, Lisewska 4, Wolska 3, Grzyb 2, Aleksandrowicz 1, Kołodziejska 1, Mielczewska, Żakowska, Cekała, Jędrzejczyk, Szopińska.
Pogoń wygrywając dwa spotkania na własnym terenie jest w bardzo komfortowej sytuacji, przed kolejnym meczem w Elblągu, który zostanie rozegrany 20 maja o godz. 17:30 w hali CSB.