Meblarze przegrali w Olsztynie (piłka ręczna)

Piłkarze ręczni KS Meble Wójcik Elbląg przegrali przedostatni mecz tego sezonu. Meblarze mieli szansę urwać punkty Warmii Olsztyn, jednak w końcówce spotkania to gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Faworytem pojedynku w Olsztynie byli gospodarze, którzy po 24. meczach mieli na swoim koncie 34. punkty. Elblążanie z kolei mieli ich o siedem mniej. W pierwszej rundzie spotkanie zakończyło się jednobramkowym zwycięstwem Wójcika.
Wynik meczu otworzył Tomasz Maluchnik. Spotkanie od początku było wyrównane, mniej więcej do 10.minuty, kiedy to tablica wyników wskazywała 6:5 dla Warmii. Kolejne dwie skuteczne akcje gospodarzy pozwoliły im wyjść na trzybramkowe prowadzenie, które utrzymało się do 20 minuty meczu. Meblarze mieli problemy z ustawieniem szczelnej defensywy, w bramce również brakowało skuteczności. Gospodarze największe prowadzenie w tym meczu osiągnęli pięć minut później, kiedy to wygrywali 16:11. Do końca pierwszej połowy elblążanom udało się zniwelować część strat, a wynik na 18:15 ustanowił Mateusz Kostrzewa.
Drugą połowę celnym rzutem rozpoczął Jakub Malczewski. Chwilę później po golu zdobyli Mikołaj Kupiec oraz Mirosław Ośko i elblążanie przegrywali już tylko 18:19. Kolejne akcje to gra praktycznie punkt za punkt, olsztynianie utrzymywali minimalną przewagę. W 41. minucie bramkę zdobył Mikołaj Kupiec doprowadzając tym samym do wyrównania 22:22. Pięć minut później elblążanom udało się wyjść na prowadzenie 24:23. Przy stanie 25:25 gra Meblarzy się posypała. Podopieczni Grzegorza Czapli oddawali rzuty z nieprzygotowanych pozycji, często trafiali w bramkarza Warmii i przez pięć minut nie trafili do siatki ani razu. Gospodarze natomiast wykorzystali niemoc elblążan, zdobyli sześć bramek z rzędu, by ostatecznie wygrać 34:27 i awansować na 3. miejsce w ligowej tabeli. Meblarze natomiast po tej porażce spadli na miejsce siódme.
Powiedzieli po meczu:
Jerzy Kruszewski (kierownik Wójcika) - Graliśmy tylko bez Michała Gryza, który jest po zabiegu. Najlepszym zawodnikiem w naszym zespole był Mikołaj Kupiec. Dobrze zagrał też Patryk Plaszczak, który w drugiej połowie zastąpił Henryka Rycharskiego. Ten mecz rozstrzygnął się pomiędzy 48. a 54. minutą. Szkoda straconych punktów, bo zagraliśmy dobrze, tylko w końcówce raziła nieskuteczność w ataku. Przy prowadzeniu 25:24 mieliśmy dwie szanse na zdobycie bramek i odskoczenia na trzy. Nie udało się, do tego doszedł niewykorzystany karny i niestety przegraliśmy.
Karol Adamowicz (trener Warmii) - Był taki okres gry, że dostawaliśmy kary za błahe faule i Elbląg miał wtedy sporo karnych. Z kolei my w sytuacjach sam na sam, gdzie byliśmy popychani, tych karnych nie mieliśmy. Jest to moja subiektywna ocena. W drugiej połowie dostaliśmy dwie czerwone kartki, dwóch naszych podstawowych obrotowych musiało zejść z boiska. Na szczęście mieliśmy jeszcze trzeciego obrotowego. To chyba podziałało na zespół jeszcze bardziej mobilizująco. Drużyna coraz bardziej konsolidowała się w obronie i o to nam chodziło, bo w ataku sobie radziliśmy.
Warmia Traveland Olsztyn -Meble Wójcik Elbląg 34:27 (18:15)
Warmia: Koledziński M., Gawryś - Jankowski 9, Królik 8, Kryszeń 7,Kopyciński 3, Deptuła 2, Koledziński S. 2, Kempiński 1, Droździk 1, Hegier 1, Wojciechowski, Idzikowski, Bonk.
Wójcik: Rycharski, Plaszczak - Kupiec 6, Ośko 6, Kostrzewa 4, Malewski 3, Maluchnik 2, Malandy 2, Nowakowski 2, Malczewski 1, Olszewski 1, Bąkowski, Spychalski, Dawidowski, Dukszto, Mazur.
Ostatni mecz Meblarzy w tym sezonie rozegrany zostanie 30 kwietnia o godz. 18:30 w hali CSB. Rywalem elblążan będzie MKS Poznań.
Wynik meczu otworzył Tomasz Maluchnik. Spotkanie od początku było wyrównane, mniej więcej do 10.minuty, kiedy to tablica wyników wskazywała 6:5 dla Warmii. Kolejne dwie skuteczne akcje gospodarzy pozwoliły im wyjść na trzybramkowe prowadzenie, które utrzymało się do 20 minuty meczu. Meblarze mieli problemy z ustawieniem szczelnej defensywy, w bramce również brakowało skuteczności. Gospodarze największe prowadzenie w tym meczu osiągnęli pięć minut później, kiedy to wygrywali 16:11. Do końca pierwszej połowy elblążanom udało się zniwelować część strat, a wynik na 18:15 ustanowił Mateusz Kostrzewa.
Drugą połowę celnym rzutem rozpoczął Jakub Malczewski. Chwilę później po golu zdobyli Mikołaj Kupiec oraz Mirosław Ośko i elblążanie przegrywali już tylko 18:19. Kolejne akcje to gra praktycznie punkt za punkt, olsztynianie utrzymywali minimalną przewagę. W 41. minucie bramkę zdobył Mikołaj Kupiec doprowadzając tym samym do wyrównania 22:22. Pięć minut później elblążanom udało się wyjść na prowadzenie 24:23. Przy stanie 25:25 gra Meblarzy się posypała. Podopieczni Grzegorza Czapli oddawali rzuty z nieprzygotowanych pozycji, często trafiali w bramkarza Warmii i przez pięć minut nie trafili do siatki ani razu. Gospodarze natomiast wykorzystali niemoc elblążan, zdobyli sześć bramek z rzędu, by ostatecznie wygrać 34:27 i awansować na 3. miejsce w ligowej tabeli. Meblarze natomiast po tej porażce spadli na miejsce siódme.
Powiedzieli po meczu:
Jerzy Kruszewski (kierownik Wójcika) - Graliśmy tylko bez Michała Gryza, który jest po zabiegu. Najlepszym zawodnikiem w naszym zespole był Mikołaj Kupiec. Dobrze zagrał też Patryk Plaszczak, który w drugiej połowie zastąpił Henryka Rycharskiego. Ten mecz rozstrzygnął się pomiędzy 48. a 54. minutą. Szkoda straconych punktów, bo zagraliśmy dobrze, tylko w końcówce raziła nieskuteczność w ataku. Przy prowadzeniu 25:24 mieliśmy dwie szanse na zdobycie bramek i odskoczenia na trzy. Nie udało się, do tego doszedł niewykorzystany karny i niestety przegraliśmy.
Karol Adamowicz (trener Warmii) - Był taki okres gry, że dostawaliśmy kary za błahe faule i Elbląg miał wtedy sporo karnych. Z kolei my w sytuacjach sam na sam, gdzie byliśmy popychani, tych karnych nie mieliśmy. Jest to moja subiektywna ocena. W drugiej połowie dostaliśmy dwie czerwone kartki, dwóch naszych podstawowych obrotowych musiało zejść z boiska. Na szczęście mieliśmy jeszcze trzeciego obrotowego. To chyba podziałało na zespół jeszcze bardziej mobilizująco. Drużyna coraz bardziej konsolidowała się w obronie i o to nam chodziło, bo w ataku sobie radziliśmy.
Warmia Traveland Olsztyn -Meble Wójcik Elbląg 34:27 (18:15)
Warmia: Koledziński M., Gawryś - Jankowski 9, Królik 8, Kryszeń 7,Kopyciński 3, Deptuła 2, Koledziński S. 2, Kempiński 1, Droździk 1, Hegier 1, Wojciechowski, Idzikowski, Bonk.
Wójcik: Rycharski, Plaszczak - Kupiec 6, Ośko 6, Kostrzewa 4, Malewski 3, Maluchnik 2, Malandy 2, Nowakowski 2, Malczewski 1, Olszewski 1, Bąkowski, Spychalski, Dawidowski, Dukszto, Mazur.
Ostatni mecz Meblarzy w tym sezonie rozegrany zostanie 30 kwietnia o godz. 18:30 w hali CSB. Rywalem elblążan będzie MKS Poznań.
Anna Dembińska