UWAGA!

----

Rok, który zmienił perspektywę Elbląga

 Rok, który zmienił perspektywę Elbląga

- To był rok intensywny, wymagający, ale przede wszystkim ważny – zarówno dla Polski, dla Elbląga, jak i dla mnie osobiście. To był czas konkretnej pracy i strategicznych decyzji, których realne efekty będziemy odczuwać przez lata. Mogę śmiało powiedzieć: za nami trudny, ale dobry rok - podkreśla Jerzy Wcisła u progu kolejnego roku. Co zdaniem senatora przyniesie dla Elbląga i regionu 2026?

- Zacznijmy od szerszej perspektywy. Jak ocenia Pan sytuację i kondycję Polski na arenie międzynarodowej?

- Wierzę, że do Polski wraca normalność. Inflacja spada, a nasz kraj oficjalnie awansował do elitarnej grupy G20, czyli grona najpotężniejszych gospodarek świata. To historyczny moment. Co więcej, odblokowaliśmy ogromne środki unijne – blisko 180 mld zł trafia na modernizację przemysłu zbrojeniowego i bezpieczeństwo. Choć sytuacja w Ukrainie wciąż jest krytyczna, dostrzegamy szanse na pokój. Pamiętajmy, że od tego, jak ta wojna się zakończy, zależy i nasze bezpieczeństwo.

 

- Przejdźmy na grunt lokalny. Elbląg w ostatnim roku mocno zaznaczył swoje aspiracje do stania się jednym z ważnych centrów transportowych w Polsce. Ma Pan w tym spory udział

- Elbląg w końcu wraca do gry jako rzeczywisty port morski. Udało się odblokować 200 mln zł z funduszy unijnych na infrastrukturę portową. Kończymy budowę drogi wodnej do morza, co przywróci portowi pełną funkcjonalność. Prowadzę rozmowy z Portem Gdańsk i perspektywy współpracy są tu ogromne. Dwa nowe terminale przeładunkowe staną się filarem rozwoju dla całego regionu Żuław, Zalewu Wiślanego a nawet nadwiślańskiego. Można powiedzieć, że nieformalnie, ale wracamy do roli miasta wojewódzkiego.

 

  Jerzy Wcisła i wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka
Jerzy Wcisła i wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka

- Wspomniał Pan o Gdańsku. W planach pojawia się też rewolucja w komunikacji.

- Tak, podjąłem starania o budowę szybkiego połączenia kolejowego Elbląga z Gdańskiem przez Żuławy. Cel jest prosty: dojazd do centrum Gdańska w 30 minut. To szybciej niż z niektórych obrzeży Trójmiasta! Dzięki współpracy z Metropolią Gdańską, Elbląg stanie się jeszcze atrakcyjniejszym miejscem do życia. No i połączenia kolejowe w drugą stronę: do Warszawy i Olsztyna też mają ogromne znaczenie.

 

- Mieszkańcy regionu często obawiają się jednak sił natury. Co z bezpieczeństwem przeciwpowodziowym?

- Po latach zaniedbań opracowaliśmy kompleksowy program ochrony Żuław – to 48 konkretnych zadań o wartości 1,4 mld zł. Ten program wchodzi w fazę realizacji. Ostatnio, na mój wniosek Urząd Morski zaczął prace nad zabezpieczeniem Elbląga przed skutkami tzw. cofki. Bezpieczeństwo nie może być kwestią przypadku: ono musi być fundamentem planowania.

 

- Jako wiceprzewodniczący Komisji Obrony Narodowej kładzie Pan nacisk nie tylko na infrastrukturę, ale i na obronę cywilną.

- Zgadza się. Żyjemy w regionie przygranicznym z Rosją, blisko strefy Bałtyku. I Żuławy i Zalew Wiślany to wyzwanie pod względem zagwarantowania bezpieczeństwa. Pracuję nad nowymi rozwiązaniami w zakresie ochrony ludności, bo poczucie spokoju o własny dom jest bezcenne. Kieruję się tu zasadą Sun Zi sprzed 25 wieków: „Wojny należy wygrywać, zanim wybuchną”.

 

- Zajmuje się Pan również sprawami najmłodszych. Przewodniczy Pan Parlamentarnemu Zespołowi ds. Młodzieży. Jakie są efekty tych prac?

- To obszar, z którego jestem wyjątkowo dumny. To największa taka inicjatywa w historii, łącząca ponad 100 organizacji. 200 młodych ludzi pracuje wprost jako organ doradczy w moim Zespole, w wielu ministerstwach i organach centralnych. Przygotowaliśmy ustawę o otwarciu gabinetów psychologicznych dla dzieci i młodzieży. Niestety, została zawetowana przez Prezydenta, ale nie poddajemy się. Wiemy, że jedna rozmowa z psychologiem może uratować życie. Młodzież ma prawo do wsparcia.

 

- Widzimy Pana w mediach, na konferencjach, ale też... za kierownicą ciężarówek z pomocą dla Ukrainy. Jak znajduje Pan na to wszystko czas?

- Polityka to dla mnie autentyczna aktywność, a nie tylko siedzenie przy biurku. To także realizacja zasady: „słowa uczą, ale przykłady pociągają”. Rzeczywiście, jeździmy jako Rotarianie z pomocą do wiosek blisko frontu wojennego. Regularnie oddaję krew, dbam o kondycję, morsuję i wciąż się uczę, kontynuując studia. Ale najważniejsza jest baza – mimo natłoku obowiązków, zawsze znajduję czas dla rodziny i na rozmowy z mieszkańcami, czy to w biurze, czy przypadkiem na ulicy. Wierzę w politykę blisko ludzi i skuteczne „dowożenie” tematów do końca.

 

- Na koniec proszę przypomnieć, jakie najważniejsze funkcje pełni Pan w senacie?

- Pracuję w sześciu zespołach parlamentarnych. Dwóm przewodniczę: Parlamentarnego Zespołu ds. Młodzieży i Parlamentarnemu Zespołowi Dróg Wodnych. W Żuławskim Zespole Parlamentarnym jestem wiceprzewodniczącym. Wiceprzewodniczę też Komisji Obrony Narodowej i jestem członkiem prezydium Grupy Senatorów Koalicji Obywatelskiej.


Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)