O tarczy
Tarcze szkolne są po to, by je nosić, informował Głos Elbląga z 12 października 1957 r.
Rady na czasie
Już niedługo, bo za osiem miesięcy, będzie lato. W związku z tym do Elbląskich sklepów nadeszły nowe transporty sandałów i obuwia letniego. Radzimy się zaopatrzyć, informował Głos Elbląga z 11 października 1957 r.
Jednak więcej kobiet
Elbląg – jak wynika ze statystyki na dzień 30 czerwca br. – liczy w tej chwili 70.588 mieszkańców, informował Głos Elbląga z 10 października 1957 r.
Panoramiczna „Syrena”
„Syrena” – reprezentacyjne (żeby nie powiedzieć jedyne) kino Elbląga, poddane zostanie wkrótce kapitalnemu remontowi, informował Dziennik Bałtycki z 9 października 1957 r.
Nie ma Łysicy – jest znów Krynica Morska
Bardzo ważnym momentem dalszego rozwoju popularnej miejscowości kąpieliskowej – Łysicy (Krynica Morska) jest fakt przemianowania ostatnio uchwałą Powiatowej Rady Narodowej – Gromadzkiej Rady narodowej Łysica na Osiedlową Radę Narodową z równoczesną zmianą nazwy miejscowości Łysica na Krynica Morska, informował Głos Elbląga z 8 października 1957 r.
Wykopki
Poprawiła się sytuacja wykopkowa w elbląskich PGR-ach, informował Dziennik Bałtycki z 5 października 1957 r.
Spadek absencji
Ostatnie posunięcia w „Zamechu”, mające na celu zmniejszenie absencji nieusprawiedliwionej oraz spóźnień, przyniosły już rezultaty, informował Dziennik Bałtycki z 4 października 1957 r.
O bezrobociu
Z zatrudnieniem mężczyzn kłopotu nie ma – dla kobiet zaś nadal trudno o pracę, informował Głos Elbląga z 3 października 1957 r.
Ograniczenia w sprzedaży alkoholu
W Elblągu znajduje się 20 sklepów, które prowadzą sprzedaż wódki. W liczbie tej, tylko jeden sklep czysto branżowy, pozostałe – to sklepy spożywcze, informował Głos Elbląga z 2 października 1957 r.
Dziwne przywileje
Okazuje się, że w Elblągu są ludzie, którym wszystko wolno. Oto jeden z przykładów, informował Dziennik Bałtycki z 1 października 1957 r.
Nowe neony
Elbląg, prawie 80-tysięczne miasto, tętniące życiem posiadające duże zakłady przemysłowe, Elbląg – miasto turbin, zaczyna w ostatnim czasie naprawdę upodabniać się do innych dużych miast, informował Dziennik Bałtycki z 28 września 1957 r.
Zabrakło operatywności
Mimo, że chłody jesienne dotarły również i do Elbląga, nie doszły tam jednak jeszcze ciepłe, dziecinne pończoszki, informował Głos Elbląga z 27 września 1957 r.
Pomogłyby gabloty z fotosami
Elbląg posiada obecnie jedno kino duże – „Syrena” i 4 kina o charakterze świetlicowym, znacznie od „Syreny” mniejsze, informował Głos Elbląga z 26 września 1957 r.
Złe parkowanie
Istnieją drogowe przepisy, mówiące o tym, że pojazd mechaniczny nie może zatrzymać się obok stojącego na wąskiej ulicy wozu względnie samochodu, informował Dziennik Bałtycki z 25 września 1957 r.
Chorągiewki
Jak cię widzą, tak cię piszą – mówi stare przysłowie. Dlatego też ob. Halina Przyździecka z Poznania, przebywająca na urlopie w Elblągu, napisała do naszej redakcji o tym, co u nas widziała i co o tym sądzi, informował Głos Elbląga z 24 września 1957 r.
Płonąca latarnia
Każdy, kto tylko przyjedzie do Elbląga, dziwi się, że niektóre latarnie gazowe palą się nawet w dzień, informował Dziennik Bałtycki z 21 września 1957 r.
W Elblągu brak kefiru
W bieżącym roku bar mleczny w Elblągu nie sprzedawał i nadal nie sprzedaje kefiru, informował Dziennik Bałtycki z 20 września 1957 r.
To na pewno nie był rybak
Prawdziwego rybaka siedzącego z wędką nad wodą cechuje spokój, grzeczność i cierpliwość. Ale tego, którego widziałem w Elblągu przed kilkoma dniami łowiącego z mostu przy „Żegludze”, nie można zaliczyć do prawdziwych rybaków – amatorów, informował Dziennik Bałtycki z 20 września 1957 r.
Turniej dzikich drużyn rozpoczęty
Chwalebną inicjatywę podjęli ostatnio działacze klubu sportowego „Turbina”. Chcąc ratować upadające w Elblągu piłkarstwo, klub ten zorganizował dla młodzieży turniej tzw. dzikich drużyn, informował Dziennik Bałtycki z 18 września 1957 r.
Rozwój rzemiosła indywidualnego w Elblągu
Ogółem, do 31 lipca br. wydano w Elblągu 380 zezwoleń na prowadzenie prywatnych warsztatów usługowych, wyczerpując w zasadzie istotne zapotrzebowanie miasta w tym kierunku, informował Dziennik Bałtycki z 14 września 1957 r.



