Na siódemce ustawią nowe urządzenia do kontroli kierowców

Podróżujący trasą ekspresową S7 w okolicach Pasłęka muszą przygotować się na zmiany. W ramach ogólnopolskiej rozbudowy systemów nadzoru nad ruchem drogowym do połowy 2026 roku na tym odcinku pojawią się urządzenia odcinkowego pomiaru prędkości (OPP). To część większego projektu, który obejmie 400 km kluczowych dróg w całym kraju.
Jak wyjaśnia Główny Inspektorat Transportu Drogowego, za pomocą charakterystycznych żółtych kamer montowanych nad jezdniami, system automatycznie określi czas wjazdu i wyjazdu z kontrolnego odcinka. Kamery mogą rejestrować wysokiej jakości obraz nawet w nocy.
- Kamery, oprócz przyporządkowania wykroczenia do pojazdu, którym przekroczono prędkość, zarejestrują również szereg innych danych, w tym m.in.: miejsce, datę i czas pomiaru, długość odcinka pomiarowego oraz maksymalną dozwoloną prędkość. Urządzenia zidentyfikują również pas ruchu, którym poruszał się samochód - informuje GITD.
Wszystkie dane i fotografie będą przesyłane online bezpośrednio do systemu centralnego CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym). Na terenie województwa wyznaczono łącznie cztery nowe punkty pomiaru. Jeden z nich obejmie strategiczny odcinek trasy S7 w okolicach Pasłęka. Jak podkreśla GITD, wprowadzenie OPP ma na celu wymuszenie na kierowcach stałej, przepisowej jazdy. Inwestycja w okolicach Pasłęka jest elementem szeroko zakrojonego planu, w ramach którego 43 nowe urządzenia OPP obejmą nadzorem autostrady i drogi ekspresowe w Polsce. Realizacja całego projektu i pełnego uruchomienia systemów odbędzie się do 30 czerwca br.