Niebezpieczne boisko
Przy każdej szanującej się szkole, zgodnie z przepisami, powinno być boisko szkolne. Boisko zaś powinno być ogrodzone siatką lub parkanem, gwarantującym bezpieczeństwo dzieci w czasie zabaw i zajęć, informował 21 marca 1958 r.
Żale amatora herbaty z cytryną
Trzeba zupełnie obiektywnie stwierdzić, że podawana w cukierni „Tęcza” w Elblągu kawa i herbata są doskonałe, informował Dziennik Bałtycki z 20 marca 1958 r.
Przeciwko „przerzutom”
Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka, nic więc dziwnego, że przeważnie chodzimy do jednego fryzjera, który zna już nasze wymagania na wylot. Jesteśmy też niezadowoleni, gdy zostanie przerzucony do innego zakładu, informował Dziennik Bałtycki z 19 marca 1958 r.
Pomyślmy już teraz o porządkach wiosennych
Niewiele dzieli już nas czasu od tradycyjnego miesiąca czystości Elbląga, informował Głos Elbląga z 18 marca 1958 r.
Wysypać żużlem
Prawdopodobnie łatwiejsza była droga Skrzetuskiego z oblężonego Zbaraża, niż droga mieszkańca Elbląga do okienka kiosku, w którym chciałby kupić np. paczkę papierosów czy gazetę, informował Dziennik Bałtycki z 17 marca 1958 r.
Szanujcie cudzy czas
Jeszcze niedawno w przychodni rejonowej nr 4 w Elblągu rejestracja chorych, zgłaszających się do lekarza, odbywała się od godz. 8 do 12, informował Dziennik Bałtycki z 14 marca 1958 r.
Gdzie diabeł nie może…
Wiejskie gospodynie odnoszą sukcesy w walce z pijaństwem, informował Dziennik Bałtycki z 13 marca 1957 r.
Łatwiej o lampę Aladyna
Sklepy MHD Art. Przem. i PSS sprzedają lampy naftowe. Są „nawet” szkła. Ale o nafcie zapomniano, informował Dziennik Bałtycki z 12 marca 1958 r.
O elbląskich nowinach
Neon to nawet w dużych miastach rewelacja, informował Głos Elbląga z 11 marca 1958 r.
Co za psikusy
Obecnie zdarzają się często wypadki wygaszania światła na niektórych tylko fazach, informował Dziennik Bałtycki z 10 marca 1958 r.
Chłopskie interesy
Jak wiemy, wtorek i piątek są dniami targowymi w Elblągu. W dniach tych ze wszystkich pobliskich wiosek zjeżdżają do miasta chłopi, przywożąc na targ swoje produkty, informował Dziennik Bałtycki z 7 marca 1958 r.
12 tysięcy osób zwiedziło w ub. r. Muzeum Elbląskie
Muzeum Elbląskie coraz bardziej się rozwija i rozbudowuje. Mamy na myśli, oczywiście, eksponaty, a także raz po raz organizowane wystawy, informował Dziennik Bałtycki z 6 marca 1958 r.
Chuligani precz z kina
Jedyne reprezentacyjne kino w Elblągu „Syrena” już od dłuższego czasu cieszy się wielkim powodzeniem, informował Dziennik Bałtycki z 5 marca 1958 r.
Znów niszczenie zabytków
Bardzo to przykre, że w Elblągu znajdują się jeszcze ludzie, którzy barbarzyńsko niszczą tak nieliczne już ślady dawnej kultury, informował Dziennik Bałtycki z 4 marca 1958 r.
…mu Kultury
Ładnych kilka milionów złotych wpakowano już w budowę elbląskiego Domu Kultury, informował Dziennik Bałtycki z 3 marca 1958 r.
Znikają gruzy Starego Miasta
W latach 1956 i 57 odgruzowane zostały w Elblągu wszystkie posesje z wyjątkiem posesji na Starym Mieście, informował Dziennik Bałtycki z 28 lutego 1958 r.
Pokłosie karnawału
Dawno przebrzmiały już dźwięki ostatniego karnawałowego walca – panie oddały już swoje suknie do przeróbki, a panowie goją „rany” nadszarpniętych portfeli, informował Głos Elbląga z 27 lutego 1958 r.
Rozmównica publiczna
Właściwie sprawa jest prosta, informował Dziennik Bałtycki z 26 lutego 1958 r.
Wykańczalnia pijaków
Kawiarnia „Pomorzanka” przy ul. Traugutta powstała w okresie, kiedy to jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać sklepy i sklepiki prywatnych właścicieli, informował Dziennik Bałtycki z 25 lutego 1958 r.
Bałagan aż miło
Elbląg słynie z bałaganiarstwa, a przykładem tego są rozkopane ulice, informował Dziennik Bałtycki z 22 lutego 1958 r.



